15-letni debiutant na liście strzelców, „remontada” rezerw i piłkarskie święto przy Mickiewicza

24 sie 2026

Gwarek Ornontowice po raz kolejny wygrał i został samodzielnym liderem grupy 1, a w grupie 2 imponuje Stal-Śrubiarnia Żywiec, która po trzech meczach ma już 16 zdobytych bramek i ani jednej straconej. Swoje pierwsze zwycięstwo po awansie odniósł Tempo Puńców, LKS Czaniec stracił dwubramkową przewagę, a rezerwy Rekordu Bielsko-Biała przeprowadziły efektowną remontadę. Były też derby, piłkarskie święto w Piaskach, hat-tricki oraz popisy młodzieży. 15-letni Piotr Sławik, wychowanek LKS-u Tworków, który wszedł z ławki i chwilę później strzelił swojego pierwszego gola w seniorskiej piłce. W skrócie, działo się sporo na boiskach II Ligi Śląskiej!

Gwarek sam na szczycie

Po trzech kolejkach Gwarek Ornontowice jest już samodzielnym liderem grupy 1. Zespół tym razem odniósł trzecie zwycięstwo z rzędu i zrobił to kosztem Sarmacji Będzin. Spotkanie było szczególne dla gości, którzy wracali do Ornontowic po ponad pięciu latach. Ostatni ligowy mecz obu ekip rozegrano bowiem 3 kwietnia 2021 roku. Wówczas Gwarek wygrał 2:1. Sarmacja miała więc dodatkową motywację, ale po końcowym gwizdku powodów do satysfakcji nie było.

Pierwszy kwadrans należał zresztą do będzinian. Sarmaci kilka razy sprawdzili czujność Jakuba Majewskiego, a bardzo blisko szczęścia byli również po uderzeniu głową Łukasza Habrata, po którym piłka zatrzymała się na słupku. Bezbramkowy remis do przerwy zwiastował jednak zupełnie inne widowisko po zmianie stron. I rzeczywiście. W 51. minucie Gwarek objął prowadzenie za sprawą Jakuba Zdrzałka. Chwilę później gospodarze wykorzystali błąd w rozegraniu Sarmacji i Dominik Miłek podwyższył na 2:0. Będzinianie nie zamierzali jednak odpuszczać. W 63. minucie Patryk Wnuk zdobył kontaktowego gola po rzucie rożnym i zrobiło się naprawdę ciekawie. Końcówka miała jednak należeć do Gwarka. W doliczonym czasie gry Jakub Sewerin wykorzystał szybką kontrę i ustalił wynik na 3:1.

Gwarek wygrał trzeci mecz z rzędu i jako jedyny w grupie 1 zachował po trzech kolejkach komplet punktów.


Liswarta z charakterem. Mońka z dubletem

Bardzo ciekawe spotkanie obejrzeli kibice w Krzepicach, gdzie Liswarta podejmowała Orła Miedary. Mecz poprzedziła minuta ciszy ku pamięci Kazimierza Wąsińskiego, a później rozpoczęła się walka o kolejne ligowe punkty. Gospodarze objęli prowadzenie w 16. minucie, gdy na listę strzelców wpisał się Przemysław Mońka. Orzeł odpowiedział jeszcze przed przerwą, doprowadzając do remisu 1:1.

Po zmianie stron spotkanie nabrało jeszcze większego tempa. W 62. minucie Mateusz Pawelec ponownie wyprowadził Liswartę na prowadzenie, a zaledwie trzy minuty później Mońka skompletował dublet i zrobiło się 3:1. Miedary nie zamierzały jednak kończyć spotkania bez walki. W 77. minucie Karol Kajda wykorzystał rzut karny, zmniejszając straty. Na więcej gospodarze już nie pozwolili. Liswarta wygrała 3:2, a jednym z bohaterów spotkania został Mońka, który dwukrotnie znalazł drogę do bramki.


Śląsk Świętochłowice na zero z tyłu i trzy punkty

Jedyną bramkę spotkania w Świętochłowicach zobaczyliśmy w starciu miejscowego Śląska Demarko z Jednością 32 Przyszowice. Gospodarze od początku chcieli narzucić swoje warunki. Dłużej utrzymywali się przy piłce, cierpliwie budowali akcje i konsekwentnie szukali sposobu na sforsowanie defensywy rywala. Ostatecznie udało się zdobyć tylko jedną bramkę, ale ta wystarczyła do zwycięstwa 1:0. Co ważne, Śląsk w końcówce musiał mocno popracować w defensywie. Jedność zaatakowała odważniej, ale miejscowi zachowali koncentrację i dowieźli korzystny rezultat do ostatniego gwizdka.

Piłkarskie święto w Piaskach

Derbowe spotkanie Górnika Piaski z CKS-em Czeladź było czymś więcej niż tylko kolejnym meczem ligowym. Bardzo dobra frekwencja i głośny doping sprawiły, że przy Mickiewicza zrobiło się naprawdę piłkarsko. Takie obrazki zdecydowanie warto oglądać na poziomie II Ligi Śląskiej. Na boisku lepiej poradzili sobie goście. Górnik rozpoczął spotkanie bardzo dobrze i miał dwie znakomite okazje sam na sam. Nie wykorzystał ich, a piłkarskie porzekadło po raz kolejny znalazło swoje potwierdzenie. W 16. minucie Łukasz Skrzypek dał CKS-owi prowadzenie, a w 37. minucie wynik podwyższył Michał Kieca.

Górnik próbował po przerwie odpowiedzieć, ale defensywa CKS-u nie dała się zaskoczyć. 2:0 dla Czeladzi i kolejne trzy punkty zespołu, który w tej kolejce zachował czyste konto. Na uwagę zasługuje jednak także atmosfera na trybunach. Oby takich meczów, w których kibice tworzą prawdziwe piłkarskie święto, było w II Lidze Śląskiej jak najwięcej.


Pilica przełamuje klątwę Unii

W Koniecpolu napisano kolejną historię. Pilica po dwóch wcześniejszych oficjalnych porażkach z Unią Dąbrowa Górnicza wreszcie znalazła sposób na tego rywala. Początek należał do gospodarzy. Już w 5. minucie Marcin Kowalski wykorzystał dobre dośrodkowanie i głową otworzył wynik. W 30. minucie Przemysław Winckowicz wykorzystał rzut karny i Pilica prowadziła już 2:0. Unia odpowiedziała jeszcze przed przerwą, również z jedenastu metrów. Do szatni gospodarze schodzili więc z jednobramkowym prowadzeniem. Po zmianie stron sytuacja Pilicy stała się nieco łatwiejsza, gdy jeden z zawodników Unii obejrzał drugą żółtą kartkę.

Mimo gry w osłabieniu goście walczyli do końca, ale w 74. minucie Daniel Żakowski ustalił wynik spotkania na 3:1. Pilica przełamała niemoc i sięgnęła po niezwykle ważne zwycięstwo.


Unia Rędziny? Krzysztof Małolepszy? Cztery gole!

Imponujące zwycięstwo na wyjeździe odniosła Unia Rędziny. Zespół udał się do Sierakowic i wrócił z kompletem punktów po wygranej aż 4:1. Największym bohaterem spotkania został Krzysztof Małolepszy, który skompletował hat-tricka. Co istotne, przy każdym z jego trafień ktoś zapisał na swoim koncie asystę. Najpierw Szymon Kowalczyk, później Leon Rosiak, a przy trzecim golu Adrian Żabik. Czwarte trafienie dołożył Piotr Góralczyk, ponownie po podaniu Kowalczyka. Unia Rędziny pokazuje więc, że w tym sezonie zamierza być zespołem, z którym trzeba się liczyć.

Na zakończenie grupy 1 warto odnotować bezbramkowy remis Zagłębia II Sosnowiec z HKS-em Odrą Miasteczko Śląskie. Nie oznacza to jednak, że w tym spotkaniu zabrakło emocji. Wynik 0:0 oznacza podział punktów, a Odra może być szczególnie zadowolona z wyjazdowego punktu na trudnym terenie.

Stal-Śrubiarnia już nie tylko wygrywa. Ona demoluje

Jeżeli po dwóch kolejkach ktoś uznał, że świetny start Stali-Śrubiarnia Żywiec jest tylko dobrym otwarciem sezonu, to po trzeciej serii spotkań musi zmienić zdanie. 16 goli zdobytych, zero straconych, komplet punktów. Tak wygląda bilans Żywczan po trzech kolejkach. Tym razem Stal-Śrubiarnia rozbiła MKS Lędziny aż 6:0, choć sytuacja po 12. minucie wcale nie musiała zwiastować takiego scenariusza. Wówczas Mateusz Widuch obejrzał bezpośrednią czerwoną kartkę. Gospodarze musieli więc przez zdecydowaną większość spotkania radzić sobie w dziesiątkę i poradzili sobie znakomicie.

Już w 8. minucie Miłosz Bargiel wykorzystał podanie Radosława Lejawy i otworzył wynik. Tuż przed przerwą Jakub Michalec znalazł się sam przed bramkarzem i podwyższył prowadzenie. Po zmianie stron ten sam zawodnik szybko skompletował dublet. Później na listę strzelców wpisał się Radosław Lejawa, a następnie Olaf Kliś. Michalec dostał jeszcze okazję z rzutu karnego i wykorzystał ją, kompletując hat-tricka. 6:0, mimo gry w osłabieniu – trudno o mocniejszy sygnał wysłany reszcie ligi.

Życzyłbym sobie, aby szło nam tak dalej. Z dzisiejszego spotkania największym pozytywem jest jednak determinacja zaprezentowana po czerwonej kartce. Mimo tego stworzyliśmy sobie „od groma” dogodnych okazji, a liczba bramek nie wzięła się znikąd – podkreślał Przemysław Pitry, trener Stali-Śrubiarnia.


Błyskawica wreszcie z kompletem

Premierowe zwycięstwo w sezonie odniosła Błyskawica Drogomyśl. Gospodarze od początku spotkania z Pasjonatem Dankowice wyglądali na zespół bardziej konkretny. W 10. minucie Oskar Benek wykorzystał odbitą przez Dominika Krausa piłkę i przelobował bramkarza gości. Po zmianie stron główną rolę odegrał Błażej Bawoł. Najpierw wykorzystał dośrodkowanie Dawida Weisa z rzutu rożnego, a następnie po podaniu Konrada Witoszka ponownie trafił do siatki. Pasjonat odpowiedział dopiero w 85. minucie. Jakub Howden zdobył pierwszego gola dla dankowiczan w tym sezonie. Było to jednak zbyt mało, aby odmienić losy spotkania.

Wreszcie nie tylko dobrze zagraliśmy, ale i połączyliśmy tę grę ze zwycięstwem. Mecz toczył się pod pełną naszą kontrolą – mówił Krystian Papatanasiu, trener Błyskawicy. Po trzech kolejkach Pasjonat wciąż czeka natomiast na pierwsze punkty. – Za łatwo tracimy bramki, pozostawiając tym razem przeciwnika bez opieki. Nie możemy tak grać, bo wtedy ciężko będzie ruszyć z miejsca – zaznaczał Andrzej Tomala, szkoleniowiec Pasjonata.


Remontada w Czańcu. Rekord II nie odpuszczał do końca

Jednym z najbardziej emocjonujących spotkań trzeciej kolejki było starcie LKS-u Czaniec z Rekordem II Bielsko-Biała. Gospodarze rozpoczęli znakomicie. W 12. minucie Filip Moiczek wykorzystał akcję Mikołaja Mojeszczyka i otworzył wynik. Trzy minuty później Moiczek ponownie był w odpowiednim miejscu, dobijając uderzenie Jakuba Raszki. LKS wyglądał bardzo dobrze, a do przerwy skutecznie neutralizował poczynania Bielszczan. Po zmianie stron sytuacja zmieniła się jednak diametralnie. Rekord II ruszył do ataku, a w 78. minucie Kamil Gumółka wykorzystał rzut karny. 4. minuty później ten sam zawodnik kapitalnym uderzeniem sprzed pola karnego doprowadził do remisu. Czaniec miał jeszcze swoją szansę, ale Jakub Raszka przegrał pojedynek sam na sam. Jak się później okazało, była to jedna z kluczowych sytuacji meczu. W 88. minucie Krystian Myszka huknął z około 18 metrów i zapewnił rezerwom Rekordu zwycięstwo 3:2.

Trudny początek dla nas. Zdawaliśmy sobie sprawę, że przeciwnik po ostatniej wysokiej porażce w sparingu z nami będzie podwójnie zmotywowany. W zasadzie dwa wypady pod naszą bramkę i przegrywaliśmy 0:2. Dobra reakcja zespołu po przerwie, szkoda, że szybciej nie skorygowaliśmy wyniku, bo były ku temu okazje. W końcu po szarży „Mychy” i po wykorzystanym rzucie karnym nabraliśmy wiatru w żagle. Następnie piękne trafienia „Gumy” i przede wszystkim Krystiana Myszki przesądziły o naszym zwycięstwie. Brawo za „remontadę”, brawa dla zmienników, którzy w niełatwym momencie natchnęli zespół – podsumował Dariusz Rucki, trener Rekordu II.

Tempo Puńców już wie, jak smakuje zwycięstwo

Beniaminek z Puńcowa wreszcie dopisał do swojego dorobku komplet punktów. Tempo pokonało Fortecę Świerklany 2:0, a oba gole padły z rzutów karnych. Jeszcze przed przerwą Szymon Gabryś zachował spokój z jedenastu metrów i dał gospodarzom prowadzenie. Po zmianie stron Tempo nadal bardzo dobrze funkcjonowało w defensywie, a kiedy nadarzyła się kolejna okazja, odpowiedzialność na siebie wziął Dominik Szczęch. Drugi rzut karny i drugie trafienie.

To był ciężki, ale uważam, że wyrównany mecz, w którym trochę większy procent posiadania piłki miał przeciwnik, ale nic konkretnego z tego nie wynikało, ponieważ poprawnie wyglądaliśmy w grze defensywnej. Natomiast jeśli chodzi o wypracowane sytuacje bramkowe, to mieliśmy ich dużo więcej i mecz powinniśmy zamknąć szybciej – ocenił Kamil Sornat, trener Tempa Puńców.

Tworków urządził sobie festiwal strzelecki

Jeżeli ktoś szukał najbardziej efektownego wyniku kolejki, powinien spojrzeć w kierunku Tworkowa. LKS pokonał bowiem Pniówek Pawłowice aż 6:0. To był mecz, w którym gospodarze praktycznie od pierwszych minut przejęli kontrolę nad wydarzeniami. Już w 5. minucie Jakub Legierski otworzył wynik, a w 20. minucie dołożył drugie trafienie. Prawdziwym bohaterem spotkania został jednak Arkadiusz Strzelczyk. 17-letni wychowanek LKS-u skompletował hat-tricka, trafiając w 44., 68. i 76. minucie.

Na koniec wydarzyła się jeszcze jedna historia, która zdecydowanie zasługuje na uwagę. W 86. minucie na listę strzelców wpisał się 15-letni Piotr Sławik. Wychowanek Tworkowa pojawił się na boisku z ławki i chwilę później zdobył swoją pierwszą bramkę na poziomie V ligi. Sześć goli, cztery trafienia wychowanków i bardzo młody zawodnik, który dopisał do swojego dorobku pierwszą bramkę na seniorskim szczeblu. Trudno o lepszą promocję szkolenia.


Góral i Beskid na remis w derbach

Derbowe starcie Górala Istebna z Beskidem Skoczów zakończyło się remisem 2:2. Pierwszą bramkę zdobył dla Beskidu Szymon Porwisz, który wykorzystał szybko rozegrany rzut wolny. Góral odpowiedział w 27. minucie, kiedy po dośrodkowaniu Pawła Michałka do siatki trafił Wojciech Małyjurek. Jeszcze przed przerwą Beskid odzyskał prowadzenie. Dośrodkowanie Krzysztofa Surawskiego z rzutu wolnego wykorzystał Michał Pietraczyk. Po zmianie stron odpowiedź gospodarzy była konkretna. W 65. minucie Błażej Porębski doprowadził do wyrównania. Końcówka należała jednak do Górala, który miał kilka bardzo dobrych okazji, by przechylić szalę na swoją stronę. Błażej Ligocki trafił nawet w spojenie, a w samej końcówce Konrad Krucek popisał się znakomitą interwencją.

– Punkt zawsze jest wartościowy z rywalem, który miał na nas sposób. Moje odczucie po tym spotkaniu to jednak niedosyt. Bardzo dobra pierwsza połowa, te sytuacje w drugiej, gdy Beskid przejął inicjatywę… – zauważył Dariusz Rucki, trener Górala.

Start Mszana zatrzymany, ale beniaminek nadal imponuje

Start Mszana tym razem podzielił się punktami z rezerwami KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, a gospodarze kończyli mecz w dziewiątkę. Bramkę dla Startu zdobył Musaielian. Po trzech kolejkach warto jednak spojrzeć na beniaminka z szerszej perspektywy. W poprzedniej serii spotkań Start pokonał Beskid Skoczów 2:0, a wcześniej również zaprezentował się bardzo solidnie. Dwa pierwsze mecze, dwie wygrane. Teraz remis w dramatycznych okolicznościach. Jak na beniaminka, jest to naprawdę obiecujący początek.

V liga „II Liga Śląska” – Grupa 1

Kolejka 3

Piątek, 21 sierpnia 2026 r.
18:00 | MGLKS Liswarta Krzepice – LKS Orzeł Miedary 3:2

Sobota, 22 sierpnia 2026 r.
15:00 | GKS Gwarek Ornontowice – BKS Sarmacja Będzin 3:1
17:00 | MKS Śląsk Demarko Świętochłowice – LKS Jedność 32 Przyszowice 1:0
17:00 | KS Górnik Piaski – CKS Czeladź 0:2

Niedziela, 23 sierpnia 2026 r.
11:00 | Zagłębie Sosnowiec II – HKS Odra Miasteczko Śląskie 0:0
16:00 | MLKS Pilica Koniecpol – KS Unia Dąbrowa Górnicza 3:1
17:00 | KS Start Sierakowice – GKS Unia Rędziny 1:4

V liga „II Liga Śląska” – Grupa 2

Kolejka 3

Sobota, 22 sierpnia 2026 r.
10:00 | UKS APN Góral Istebna – KP Beskid Skoczów 2:2
15:00 | LKS Start Mszana – KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój II 1:1
15:00 | LKS Błyskawica Drogomyśl – LKS Pasjonat Dankowice 3:1
17:00 | TS Stal-Śrubiarnia Żywiec – MKS Lędziny 6:0
17:00 | LKS Czaniec – BTS Rekord Bielsko-Biała II 2:3

Niedziela, 23 sierpnia 2026 r.
15:00 | LKS Tworków – GKS Pniówek 74 Pawłowice 6:0
16:00 | LKS Tempo Puńców – LKS Forteca Świerklany 2:0

Tekst: Bartłomiej Malec

Fot. Górnik Piaski / Marek Mierzwa Fotografia

Gmina Konopiska Parterem Śląskiego ZPN

Gmina Konopiska Parterem Śląskiego ZPN

Gmina Konopiska rozpoczyna współpracę ze Śląskim Związkiem Piłki Nożnej. Porozumienie o wzajemnej współpracy podpisali Wójt Gminy Konopiska Artur Brędzel, Prezes Śląskiego Związku Piłki Nożnej Henryk Kula oraz Prezes Podokręgu Częstochowa Śl. ZPN Artur Szymczyk....

Stadionowy rozkład jazdy

Stadionowy rozkład jazdy

Przed nami dni pełne piłkarskich emocji! Polecamy nasz stadionowy rozkład jazdy i zachęcamy do kibicowania zespołom! W naszym regionie trwają Mistrzostwa Świata Kobiet FIFA U20 – bilety TUTAJ   Wyniki i tabele rozgrywek znajdziecie TUTAJ     11 września...

Podziękowanie dla Prezesa Keeza – Tomasza Szulca. Dalej gramy razem!

Podziękowanie dla Prezesa Keeza – Tomasza Szulca. Dalej gramy razem!

Podczas dzisiejszego posiedzenia Zarządu Śląskiego ZPN, Prezes Henryk Kula, Wiceprezes Jarosław Bryś i pozostali Członkowie Zarządu, przekazali serdeczne podziękowania Prezesowi sponsora technicznego Śl. ZPN KEEZA - Tomaszowi Szulcowi, serdeczne podziękowania za...