To był bardzo udany weekend dla drużyn reprezentujących Podokręg Bielsko-Biała w I lidze Śląskiej. Komplet zwycięstw wywalczyły MRKS Czechowice-Dziedzice, Podbeskidzie II Bielsko-Biała oraz Spójnia Landek-Jasienica. Co ważne, każda z naszych ekip zaprezentowała się z dobrej strony i sięgnęła po pełną pulę w starciach z wymagającymi rywalami.
MRKS Czechowice-Dziedzice nie przestaje zachwycać. Beniaminek odniósł trzecie zwycięstwo w trzecim meczu sezonu, pokonując na własnym boisku Gwarek Tarnowskie Góry 2:0. Gospodarze od początku spotkania narzucili rywalom swoje warunki. Wynik otworzył Błażej Kokot, który po akcji Daniela Iwanka i rykoszecie znalazł sposób na bramkarza Gwarka. Jeszcze przed przerwą prowadzenie podwyższył Marek Jonda, wykorzystując zbyt krótkie wybicie piłki przez defensywę gości i skutecznie uderzając z dystansu. Po zmianie stron Gwarek próbował odwrócić losy spotkania, ale dobrze dysponowany Łukasz Byrtek kilkukrotnie ratował swój zespół. Czechowiczanie również mieli swoje okazje, jednak ostatecznie wynik nie uległ już zmianie. MRKS po trzech kolejkach może pochwalić się kompletem punktów i imponującym wejściem na poziom I ligi Śląskiej.
Trzy punkty dopisało również Podbeskidzie II Bielsko-Biała. „Dwójka” Górali przed własną publicznością pokonała Decor Bełk 1:0 i pozostaje niepokonana w ligowej stawce. Jedyna bramka spotkania padła w 17. minucie, gdy po dwójkowej akcji z Krzysztofem Twardoszem do siatki trafił Damian Chmiel. Bielszczanie mogli prowadzić wyżej, ale swoich okazji nie wykorzystali między innymi Twardosz, Filip Małkowski, Chmiel oraz Jan Majsterek. Po przerwie więcej do powiedzenia mieli goście, jednak defensywa Podbeskidzia II, z dobrze spisującym się między słupkami Michałem Matysem, nie pozwoliła rywalom na doprowadzenie do wyrównania.
„Kontrolowaliśmy to, co działo się na boisku, ale nie zadbaliśmy o spokojniejszy i trochę łatwiejszy dla nas przebieg spotkania toczącego się w ogromnym upale” – podsumował Tomasz Górkiewicz, szkoleniowiec rezerw Podbeskidzia.
Powody do satysfakcji ma także Spójnia Landek-Jasienica. Zespół Łukasza Bilińskiego wrócił na zwycięski szlak w efektownym stylu, pokonując w Katowicach Rozwój aż 4:1. Goście objęli prowadzenie w 14. minucie za sprawą Nikodema Tumidajskiego, który dobił uderzenie Miłosza Misali. Rozwój odpowiedział jeszcze przed przerwą, doprowadzając do remisu po rzucie rożnym. Po zmianie stron Spójnia pokazała jednak swoje najlepsze oblicze. W 55. minucie Daniel Paszek popisał się świetnym uderzeniem w długi róg, a pięć minut później Michał Bojdys podwyższył prowadzenie głową. Wynik w 85. minucie ustalił Giorgi Merebaszwili, skutecznie egzekwując rzut karny.
– Pierwsza połowa była bardziej wyrównana. Rozwój nie grał źle, trzymał poziom, ale zanotowaliśmy świetny początek drugiej połowy. Trzeba się cieszyć, ale jeszcze sporo pracy przed nami – powiedział Łukasz Biliński, trener Spójni.
Trzy nasze zespoły, trzy zwycięstwa i bardzo wartościowy weekend w wykonaniu drużyn z Podokręgu Bielsko-Biała!






