Karetka na murawie; dramatyczne minuty w Ptakowicach. A lider jak walec – znów rozjechał rywala w I Lidze Śląskiej-InterHall

30 kwi 2026

Mecze derbowe – w tym przypadku mieliśmy do czynienia z derbami powiatu tarnogórskiego – zawsze budzą wyjątkowe emocje. Nie inaczej było w rywalizacji Dramy z Gwarkiem, przy czym nie chodziło w tym przypadku wyłącznie o sprawy czysto piłkarskie.

Wyglądało to bardzo groźnie! – trener Zbrosławiczan, Dariusz Dwojak, jeszcze pół godziny po końcowym gwizdku łapał się za głowę. Własną, choć opowiadał o zderzeniu głowami jego podopiecznego, Mateusza Pietrygi, i zawodnika gości, Jakuba Dankowskiego. Wszystko miało miejsce w 10. minucie gry. Dziesięć minut potrwała też przymusowa przerwa w grze, w trakcie której na boisku pojawiła się karetka, by zabrać obu graczy do szpitala. Dankowskiego – na szycie rozciętej skóry. Pietrygę – na szczegółowe badania. – Mati na moment chyba nawet stracił przytomność – z niepokojem relacjonował wydarzenia Dwojak.

Dramatyczne chwile rozkojarzyły graczy obu ekip, choć Tarnogórzanie nie zapomnieli o skomasowanej obronie i próbach wyprowadzania kontr, w czym celował Norbert Jaszczak, mistrz świata w socca. – Oni mieli Jaszczaka w ataku, a myśmy mieli Roberta Boryczkę na stoperze! – opiekun Dramy w końcu się uśmiecha, choć wciąż zatroskany jest o los wspomnianych wcześniej pechowców. Gospodarze w końcu przełamali zasieki Gwarka i wygrali 2:0.

Może być zdjęciem przedstawiającym football, piłka nożna i tekst „EFTE BREURS D BREUL BREWAS Ica REW DRAMA DRAMAZBROSŁAWIZ ZBROSŁAWICE 11 WWW.B OSABTO”

Fot. OSA Kadry Dramowe / Mateusz Pietryga (z lewej), kapitan Dramy, doznał w meczu z Gwarkiem groźnie wyglądającego urazu głowy.

Kuczera znów poniewiera

Weekend czy środek tygodnia – dla piłkarzy ROW-u dzień rozgrywania meczu nie ma znaczenia. Wygrali wszystkie dziewięć wiosennych meczów o ligowe punkty, mając na koncie serię 10 kolejnych wygranych! Rybnicki walec tym razem przejechał się po rywalu nie byle jakim. –  Z Szombierkami nigdy nie gra się prosto – mówił nam uśmiechnięty od ucha do ucha prezes gospodarzy, Karol Kuśka, gdy rozmawialiśmy z nim kilkanaście minut po zakończeniu spotkania. Rybniczanie bardzo szybko, już w 20. sekundzie, za sprawą gola Kamila Hermana „ustawili” sobie spotkanie. – Uspokoili nerwy i głowy, i potem już poszło! – dodaje sternik ROW-u. Po raz kolejny w tym sezonie błysnął strzeleckim instynktem Jakub Kuczera. „Sponiewierał” Bytomian, zdobywając aż cztery gole (w tym hat-tricka w pierwszej połowie). W ten sposób licznik jego trafień dobrnął już do liczby 29: ma zatem 23-latek średnią goli na mecz przekraczającą 1!

Parę zdań Jakuba Kuczery dla serwisu „Rybnicki fusbal”.

Intensywność i złość

Pewnie i wysoko wygrali także gracze Spójni Landek, choć to gliwicka młodzież – za sprawą strzału w poprzeczkę – mogła objąć prowadzenie (zaś już przy stanie 1:0 gospodarzy ratował jeszcze słupek). Potem jednak „stary szczwany lis”, Giorgi Merebaszwili, powalczył w „szesnastce” gości o „jedenastkę”, którą na gola zamienił Patryk Fabian. Miejscowi raz jeszcze – już w doliczonym czasie drugiej połowy – egzekwowali karnego i raz jeszcze go wykorzystali, tym razem za sprawą Bartłomieja Ślosarczyka. Między dwoma „wapnami” Spójnia zdobyła też gola z gry: strzałem z około 17. metrów bramkarzowi gości nie dał szans Igor Mencnarowski. – Do dużej intensywności w grze dodaliśmy złość po ostatnich porażkach. Byliśmy bardzo zdeterminowani i stąd efekt w postaci wygranej – tak fundament zwycięstwa w rozmowie z portalem „Sportowe Beskidy” kreślił Patryk Pindel.

Spójnia wróciła na zwycięski szlak!

Rożny i wolny na tak, karny na nie…

W Ustroniu, nieodległym od Landeka, chyba najbardziej zacięty bój w 26. kolejce I Ligi Śląskiej-InterHall stoczyli gospodarze z ekipą spadkowicza z Betclic 3. Ligi. – Trochę przez łzy śmialiśmy się, że by dobrze grać, powinniśmy sobie sami strzelić gola, i to najlepiej w 1. minucie – mówił nam Robert Łysik, „połowa” trenerskiego duetu katowickiej drużyny. Nawiązywał w ten sposób do niedawnego meczu z rezerwami Piasta, w którym drużyna z Sołtysiej zaczęła od 0:2, by wyciągnąć na 3:2 i dać sobie strzelić gola na 3:3. Pod Równicą gospodarze potrzebowali niewiele ponad kwadransa, by wyprowadzić dwie kontry i objąć prowadzenie 2:0. – Po przerwie nasza dominacja nie podlegała dyskusji, posiadanie piłki pewnie rozkładało się w proporcjach 80 do 20 – analizował trener Łysik. Cóż z tego jednak, skoro znów Katowiczanom nie udało się przechylić szali na swoją korzyść. Postacią numer jeden w tej odsłonie był Kajetan Kunka. Najpierw zdobył gola kontaktowego, potem… nie zdołał pokonać Pawła Florka z rzutu karnego (!), by uradować kolegów trafieniem wyrównującym w czwartej minucie doliczonego czasu gry. Przy obu katowickich trafieniach ze stałych fragmentów gry (rożny i wolny) asystował – a jakże – Łukasz Grzeszczyk.

Debiut okraszony golem

Niespodzianką 26. kolejki była wygrana Unii Turza Śląska w Częstochowie. Victoria w tabeli rundy rewanżowej plasowała się do tej pory tuż za plecami duetu R-R, czyli ROW – Raków II. Unia z kolei do środy jeszcze nie wygrała meczu ligowego. Pod Jasną Górą prowadzący tę ekipę od kilku tygodni Bartłomiej Socha w końcu jednak doczekał się pierwszej wygranej podopiecznych w I Lidze Śląskiej-InterHall. W bój posłał m.in. kapitana rezerw, Eryka Pielę, dla którego był to debiut w pierwszej drużynie. Debiut imponujący, bo to właśnie niespełna 17-letni obrońca otworzył wynik meczu!

Premierowego gola dla Polonii strzelił z kolei 20-letni Dawid Klatka. I był to od razu gol na wagę zwycięstwa z Przemszą Siewierz, która – mimo zimowej rewolucji w składzie – wciąż pozostaje dostarczycielem punktów. Przegrana w Łaziskach Górnych była szóstą z rzędu podopiecznych Bartłomieja Cymerysa. Obie ekipy kończyły mecz w dziesiątkę, po czerwonych kartkach dla Dawida Kaszoka i Kacpra Dąbka.

Pierwsza taka pomeczowa radość tej wiosny w szatni Unii Turza Śląska!

 

Tekst: Dariusz Leśnikowski

 

26. kolejka I Ligi Śląskiej-InterHall

SPÓJNIA LANDEK – PIAST II GLIWICE 3:0 (1:0)

Bramki: Fabian (25. karny), Mencnarowski (48), Ślosarczyk (90. karny)

POLONIA ŁAZISKA GÓRNE – PRZEMSZA SIEWIERZ 1:0 (0:0)

Bramka – Klatka (74)

KUŹNIA USTROŃ – PODLESIANKA KATOWICE 2:2 (2:0)
Bramki: Przydacz (9), Wojciechowski (18) – Kunka (66, 90+4)

VICTORIA CZĘSTOCHOWA – UNIA TURZA ŚLĄSKA 1:3 (0:3)

Bramki: Błaszkiewicz (71) – Piela (11),  Zawierucha (36), Słodowy (67. karny)

DRAMA ZBROSŁAWICE – GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 2:0 (0:0)

Bramki: Topolewski (66), Ochwat (90+2)

ROW 1964 RYBNIK – SZOMBIERKI BYTOM 6:0 (4:0)

Bramki: Herman (1, 60), Kuczera (14, 29, 42, 52)

ORZEŁ ŁĘKAWICA – RUCH RADZIONKÓW 0:3 (wo.)

ROZWÓJ KATOWICE – ZNICZ KŁOBUCK 3:0 (wo.)

RAKÓW II CZĘSTOCHOWA – DECOR BEŁK – przełożony na 6 maja

 

Tabele i wyniki rozgrywek znajdziecie TUTAJ

Sponsorem tytularnym rozgrywek jest Firma InterHall.   

 

 

 

 

Ruszyła sprzedaż biletów na Finał Orlen Pucharu Polski Kobiet

Ruszyła sprzedaż biletów na Finał Orlen Pucharu Polski Kobiet

Dzięki wspólnym staraniom Śląskiego ZPN i klubów finał Orlen Pucharu Polski kobiet został przeniesiony do Tychów, gdzie 16 maja o godzinie 12:00 zmierzą się KKS Czarni Antrans Sosnowiec oraz GKS Katowice. Pierwotnie mecz miał zostać rozegrany w Szczecinie. Droga do...

Magazyn 1. Ligi Śląskiej – InterHall (26. i 27. kolejka)

Magazyn 1. Ligi Śląskiej – InterHall (26. i 27. kolejka)

Zapraszamy na nasz Magazyn I Ligi Śląskiej – InterHall, który przygotowujemy wraz z Klubami. Serdecznie dziękujemy za przesłane materiały filmowe i zaangażowanie w ten projekt! Zobaczcie co działo się na boiskach tego szczebla rozgrywek w 26. i 27. kolejkach spotkań!...

Turniej Silesia Cup 2026 – informacje w pigułce

Turniej Silesia Cup 2026 – informacje w pigułce

Serdecznie zapraszamy do kibicowania młodym zawodniczkom i zawodnikom w kolejnej 6. edycji Turnieju piłki nożnej dla dzieci Silesia Cup o Puchar Marszałka Województwa Śląskiego. Impreza jest dofinansowana ze środków pochodzących z budżetu województwa...

Kampania naszego Partnera: „Veo musi się do czegoś przyznać”

Kampania naszego Partnera: „Veo musi się do czegoś przyznać”

Twoi przeciwnicy już z tego korzystają. Według danych Veo drużyny nagrywające swoje mecze wygrywają o 15% częściej. Veo jest przyczyną tej przewagi, za co pragnie przeprosić. Dlatego oferują 30% zniżki, aby wyrównać szanse. Firma Veo stworzyła nieuczciwą przewagę. Za...