Pucharowe granie wróciło na śląskie boiska. W miniony weekend rozegrano pierwsze spotkania Poltent Pucharu Polski na szczeblach Podokręgów Bielsko-Biała, Żywiec oraz Skoczów. Już inauguracja potwierdziła, dlaczego te rozgrywki od lat cieszą się tak dużym zainteresowaniem. Były efektowne zwycięstwa faworytów, dramatyczne końcówki, grad bramek i kilka spotkań, które do ostatnich minut trzymały kibiców w napięciu.
Jednym z najciekawszych spotkań pierwszej rundy było starcie Podbeskidzia III Bielsko-Biała z Iskrą Rybarzowice. Młody zespół „Górali” długo skutecznie przeciwstawiał się beniaminkowi ligi okręgowej, a po godzinie gry nawet objął prowadzenie. Końcówka należała jednak do gości, którzy odwrócili losy meczu i zwyciężyli 3:1. – Mieliśmy ten mecz pod kontrą, ale młodzież Podbeskidzia mocno nam utrudniała zadanie. Nawet po stracie bramki nie panikowaliśmy i konsekwentnie dążyliśmy do zdobycia kolejnych goli. Cieszy również to, że nasi nowi zawodnicy bardzo dobrze wkomponowują się w zespół – podkreślił trener Iskry Rybarzowice, Daniel Kasprzycki.
W Skoczowie pucharową rywalizację rozpoczęła Kuźnia Ustroń. IV-ligowiec od pierwszych minut kontrolował przebieg spotkania z Błękitnymi Pierściec, wygrywając ostatecznie 6:0. – Dominowaliśmy od początku spotkania. Najważniejsze cele zostały zrealizowane, a poziom zaangażowania był na dobrym poziomie. Cieszy mnie również postawa młodzieży, która dostała swoją szansę i dobrze ją wykorzystała – ocenił szkoleniowiec Kuźni, Michał Pszczółka.
Problemów z awansem nie miał także Pasjonat Dankowice. V-ligowiec już przed przerwą zdobył cztery bramki i ostatecznie pokonał Beskid Godziszka 6:0, potwierdzając swoją wyższość nad b-klasowym rywalem. Jednym z najwyżej notowanych zespołów rozpoczynających zmagania była Spójnia Landek-Jasienica. IV-ligowiec od początku narzucił swoje warunki i pewnie wygrał z KS-em Bestwinka 5:0. Kluczowym momentem pierwszej połowy okazała się obroniona przez Patryka Kierlina jedenastka przy stanie 1:0. – Szybko strzelona bramka i obroniony rzut karny miały istotny wpływ na losy tego meczu. Jak na obecny etap przygotowań możemy być jednak zadowoleni – powiedział trener Spójni, Łukasz Biliński.
Szkoleniowiec gospodarzy Marcin Sztorc również docenił klasę rywala. – Przeciwnik był lepszy i przewyższał nas praktycznie w każdym aspekcie. Mimo tego pokazaliśmy się z niezłej strony i mieliśmy swoje momenty. Spójnia zasłużenie jednak awansowała – przyznał trener KS-u Bestwinka.
Najbardziej okazały wynik padł w Świnnej. Bory Pietrzykowice rozgromiły GAPN aż 21:0, notując jeden z najwyższych rezultatów inauguracyjnej rundy. – Przede wszystkim cieszę się, że rywal dograł mecz do końca. Dzięki temu każdy z naszych zawodników otrzymał swoje minuty. Zdobycie 21 bramek zawsze jest wyczynem i potrafiliśmy to wykorzystać – mówił po spotkaniu trener Borów, Sebastian Gruszfeld.
Ogromnych emocji dostarczyło spotkanie Magórki Czernichów z Maksymilianem Cisiec. Gospodarze prowadzili do 90. minuty, jednak beniaminek ligi okręgowej najpierw wyrównał, a następnie w ostatniej akcji meczu zdobył zwycięską bramkę. – Zagraliśmy na ciężkim terenie. Rywal był bardzo zdeterminowany, ale to nasza determinacja sprawiła, że wygraliśmy. Takie zwycięstwa budują zespół – ocenił trener Maksymiliana, Marek Makarewicz.
Nie zabrakło również emocji w Bielsku-Białej, gdzie Rekord III pokonał GLKS Nacomi Wilkowice 3:2 po golu z rzutu karnego w końcówce spotkania. – To było bardzo wyrównane, seniorskie spotkanie z dużą liczbą pojedynków. Próbowaliśmy dorównać intensywnością młodzieży Rekordu i momentami nam się to udawało, ale zabrakło naprawdę niewiele – mówił trener GLKS-u, Rafał Bednarek. Z kolei szkoleniowiec zwycięzców, Daniel Kubaczka, zwrócił uwagę na charakter swojego zespołu. – Utrzymaliśmy wysoką intensywność przez cały mecz. Było widać odwagę, pewność siebie i przede wszystkim zespół. Gratulacje dla wszystkich, którzy przyczynili się do tego zwycięstwa – podsumował.
Pierwsza runda Poltent Pucharu Polski pokazała, że tegoroczna edycja zapowiada się niezwykle interesująco. Faworyci w większości potwierdzili swoją klasę, ale nie brakowało spotkań rozstrzyganych w końcówkach i rywalizacji, które do ostatnich minut trzymały kibiców w napięciu.
Wyniki I rundy Poltent Pucharu Polski
Podokręg Bielsko-Biała
- Pasjonat Dankowice – Beskid Godziszka 6:0
- Sokół Zabrzeg – Zapora Wapienica 6:1
- LKS Bestwina – LKS Czaniec 1:2
- Czarni Jaworze – BKS Stal Bielsko-Biała 0:2
- Rekord II Bielsko-Biała – Podbeskidzie II Bielsko-Biała 1:5
- Pionier Pisarzowice – Rotuz Bronów 0:4
- Drzewiarz Jasienica – Wilamowiczanka Wilamowice 11:0
- Wilamowiczanka II Wilamowice – MRKS Czechowice-Dziedzice 2:3
- Rekord III Bielsko-Biała – GLKS Nacomi Wilkowice 3:2
- Podbeskidzie III Bielsko-Biała – Iskra Rybarzowice 1:3
- Groń Bujaków – LKS II Ligota 3:0
- KS Bestwinka – Spójnia Landek-Jasienica 0:5
Podokręg Żywiec
- Magura Bystra – Smrek Ślemień 3:3 (awans Smreka po rzutach karnych)
- Jeleśnianka Jeleśnia – LKS Leśna 1:2
- LKS II Sopotnia – GKS II Radziechowy-Wieprz 1:2
- Soła Rajcza – Skałka Żabnica 4:0
- LKS Jezioro Żywieckie Zarzecze – Koszarawa Żywiec 0:7
- Magórka Czernichów – Maksymilian Cisiec 1:2
- Beskid Gilowice – Sokół Słotwina 1:5
- GAPN Świnna – Bory Pietrzykowice 0:21
- Soła Żywiec – GKS Radziechowy-Wieprz 0:2
- Góral Żywiec – Orzeł Łękawica 4:2
- Świt Cięcina – Podhalanka Milówka 0:1
- Skrzyczne Lipowa – Grapa Trzebinia 4:0
Podokręg Skoczów
- Błękitni Pierściec – Kuźnia Ustroń 0:6
Fot. Szymon Szwajkowski






