Jerzy Adamczyk

6 lut 2017

Życiorys Jerzego Adamczyka napisała… piłka nożna.

– Zacząłem trenować w klubie w Jankowicach jako trampkarz, a gdy byłem juniorem to pierwszy zespół walczył o okręgówkę – wspomina prezes LKS Orzeł Jankowice. – Przegraliśmy jednak z Niewiadomiem i szansa na historyczny sukces nam wtedy uciekła. Najwyżej graliśmy w klasie A, a ja na chwilę występowałem też w terenówce w Górniku Boguszowice, gdzie… nabawiłem się kontuzji łąkotki i miałem przerwę kilka lat. Byłem też zawodnikiem w Radziejowie, ale na koniec wróciłem do Orła i nawet jeszcze jako kierownik grałem sporadycznie biegając po boisku do 37 roku życia. Z kierownika drużyny przeszedłem na funkcję wiceprezesa do spraw sportowych, a 13 lat temu zostałem prezesem i jestem już nim czwartą kadencję.

– Z jakimi problemami na co dzień boryka się pana klub?

– Problemy, chyba tak jak wszędzie, wiążą się z finansami. Pieniędzy jest za mało, żeby te wszystkie grupy młodzieżowe, które chcemy zgłosić do rozgrywek, mogły spokojnie grać. Dotacja z Urzędu Gminy w tym roku wynosi 49 tysięcy złotych, no ale chcieliśmy zatrudnić jeszcze jednego trenera, a na to już nam nie wystarczy. Na opłaty sędziów, sprzęt, transport i zgłoszenia do rozgrywek starcza, ale człowiek zawsze chciałby więcej, bo trzeba zapewnić dzieciom lepszy sprzęt sportowy i przede wszystkim szkoleniowców. Mamy w tej chwili trzech zatrudnionych trenerów, a prowadzimy drużyny: seniorów, juniorów młodszych, trampkarzy 2004-200 i grupę naborową 2007-2008, ale ten zespół jeszcze nie występuje w rozgrywkach. Mieliśmy też dwie dziewczynki, ale przeszły do rybnickiego klubu gdzie mogą się lepiej rozwijać. U nas też młodzież dobrze się rozwija, bo możemy się pochwalić, że w mistrzostwach juniorów Podokręgu Rybnik, gdy zespoły grały jeszcze przedmecze, byliśmy cztery razy w finale i dwa razy zdobyliśmy mistrzostwo oraz po razie drugie i trzecie miejsce. Teraz też się cieszymy z utalentowanej młodzieży, bo w roczniku 2004 jest kilku fajnych chłopaków. Wchodzą jednak w ten najgorszy, przełomowy moment dorastania, pokus, używek i tym podobnych problemów. Ale jeżeli będą mieli poukładane w głowach, przejdą ten okres i jako 17-latkowie nadal będą przy piłce to możemy o nich, a przy okazji o naszym klubie, sporo dobrego usłyszeć. Na razie jednak nikt ponad IV ligę od nas nie wypłynął, więc może się doczekamy.

– Czy 11 miejsce w tabeli klasy B was zadowala?

– Postanowiliśmy, że nie będziemy ściągać zawodników z wyższych klas. Mamy w większości wychowanków, albo zawodników z tej samej klasy rozgrywkowej z klubów ościennych. Najstarszy jest Jarek Wilczyński, który w kwietniu będzie świętował 40 urodziny. Grał u nas od juniora młodszego i jest cały czas wierny drużynie, choć nie mieszka w Jankowicach. Od samego początku dojeżdża do nas nas i tak się zżył z naszym klubem, że mogę go nazwać duszą zespołu. Nawet jak nie gra to jest z chłopakami i można go stawiać jako wzór zaangażowania. Najwięcej bramek strzelili: Dawid Papierok, Przemysław Oślizło i Kamil Kuźnik,czyli  jeden z naszych czterech 17-latków, których mamy w pierwszej drużynie. Z rocznika 2000 są jeszcze w zespole: Paweł Bochynek, Kamil Komraus i Kacper Salwin. W sumie mamy 29 zgłoszonych zawodników do gry w klasie B, bo zasilili nas nasi juniorzy, których nie zgłosiliśmy do rozgrywek juniorów starszych tylko są w kadrze seniorów.

– Kto prowadzi wasz zespół?

– Do tej pory trenerem był Marian Piechaczek, a teraz zespół przejął Eugeniusz Starzec, który w sezonie 2002/2003 był już u nas jako młody trener i wtedy wprowadził drużynę do klasy B. Teraz ma za zadanie spokojnie dograć ten sezon do końca i zbudować drużynę, bo ostatnio źle się w niej działo. Musiałem się pożegnać z kilkoma zawodnikami, którzy psuli nam atmosferę i dlatego najważniejsze w tym sezonie będzie ogranie młodzieży.

– Ilu młodych ludzie z Jankowic działa w klubie?

– Niestety nie ma młodych działaczy. Kiedyś mieliśmy 12-osobowy skład zarządu, a teraz mamy 9 i są to starsi ludzie. Dwóch jest wprawdzie około 40, ale pracują i mają za mało czasu, żeby ciągnąć obowiązki w klubie. Spoczywa to wszystko na tych starszych, którzy tak jak ja mają więcej czasu. Ja już od 12 lat jestem na emeryturze i w dodatku wdowcem więc w klubie spędzam trzy-czwarte doby, będąc na obiekcie, czy na treningach, albo na sali. Ale gdy jeszcze pracowałem na kopalni Jankowice, a żona wtedy żyła to też mnie dopingowała mówiąc: idź już do tego klubu, bo ty tym żyjesz. Nie doczekaliśmy się syna, a córki nie interesują się piłką, choć też pytają czasem jak tam w klubie.

– Całkowicie poświęca się pan działalności w klubie?

– Nie całkowicie, bo trzeba jeszcze dodać, że w marcu 1978 roku zostałem działaczem Podokręgu Rybnik i jestem w nim cały czas. Niedługo będę więc miał już 40 lat stażu. Zwerbowała mnie pani Maria Tlałka. Ona działała w ROW, ale była też sekretarką podokręgu, mającego jeszcze siedzibę w budynku, w którym było kino Górnik. Przyszedłem tam jako początkujący kierownik LKS Orzeł Jankowice, żeby uprawnić zawodników do gry, a ona stwierdziła, że skoro w tak młodym wieku się wziąłem za działalność w klubie to mogę też zacząć działać w podokręgu i jestem do dzisiaj, pełniąc aktualnie funkcję sekretarza Wydziału Gier.

Zbigniew Oszek (1957-2013)

Zbigniew Oszek (1957-2013)

Urodzony w 1957 w Mysłowicach, zmarł 17 lipca 2013 w Raciborzu. Dziecięce lata spędził w Bieruniu, kopiąc piłkę w tamtejszym MKS-ie, będąc zarazem uczniem klasy sportowej w Liceum Ogólnokształcącym w Tychach. Żeńską część jego klasy tworzyły piłkarki ręczne i...

Karol Grzesik (1940-2013)

Karol Grzesik (1940-2013)

Urodzony 15 marca 1940 w Siemianowicach Śląskich, zmarł 12 sierpnia 2013 w Tychach. Jedna z najwybitniejszych postaci w historii tyskiej piłki nożnej – piłkarz, a później trener i wychowawca ligowych i reprezentacyjnych zawodników. Bogata była jego kariera boiskowa:...

Franciszek Wrana (1940-2020)

Franciszek Wrana (1940-2020)

Urodzony 8 września 1940 w Turzy Śląskiej, zmarł 26 października 2020 w Jastrzębiu-Zdroju. W trudnych powojennych czasach futbol dla nastolatków był na śląskich podwórkach jedną z najważniejszych rozrywek. Tak było i w przypadku Franciszka Wrany, który za piłką...

Andrzej Piontek (1963-2024)

Andrzej Piontek (1963-2024)

Urodzony 3 sierpnia 1963, zmarł 5 października 2024. Historie o wielkich latach Naprzodu Lipiny – z występami w jego szeregach m.in. Antoniego Piechniczka oraz walce ambitnych chłopaków z Lipin o awans do ekstraklasy – znał tylko z opowieści taty Reinharda, który w...

Irena Półtorak (1933-2013)

Irena Półtorak (1933-2013)

Urodzona 17 listopada 1933 w Wildnie, zmarła 5 stycznia 2013 w Sosnowcu. Z fenomenem błyskawicznego rozwoju – i wzrostu popularności – kobiecej piłki nożnej nad Wisłą i Odrą mamy do czynienia dopiero od kilku lat. Tymczasem ma już ona w naszym kraju półwieczną...

Krzysztof Seweryn (1957-2018)

Krzysztof Seweryn (1957-2018)

Urodzony 16 marca 1957 roku w Piekarach Śląskich, zmarły 23 marca 2018 roku w Piekarach Śląskich. Nigdy nie było wielkiej piłki w Piekarach Śląskich, bywali za to wielcy ludzie tejże piłki, związani z Piekarami. Należał do nich i Krzysztof Seweryn, w młodości –...