Urodzony 3 maja 1945 w Siemianowicach Śląskich; pomocnik.
Jeden z najwybitniejszych – i chyba najbardziej niedocenianych – graczy w dziejach polskiej piłki. Wychowanek Siemianowiczanki, jako nastolatek trafił do Ruchu Chorzów i w jego koszulce zagrał 310 meczów ekstraklasowych, zdobywając w nich 41 goli. Trzy tytuły mistrzowskie, dwa wicemistrzostwa kraju i brąz – dorobek medalowy całkiem pokaźny, okraszony jeszcze Pucharem Polski. Potem francuskie Valenciennes i CKS Czeladź. Po zakończeniu kariery – emigracja do RFN i przygody trenerskie z zespołami amatorskimi z okolic Lüdenscheid.
W reprezentacji Polski – „tylko” 36 meczów, za to z ogromnym zaufaniem u Kazimierza Górskiego. „Ma tę przewagę nad swoimi młodszymi kolegami, że jest solidny. Rzetelny w piłkarskiej robocie. Wiem, jakie zadania mogę mu powierzyć i wiem również to, że choćby się miał podpierać rzęsami, to je zrealizuje” – mówił o nim trener wszech czasów. I zabrał swego faworyta zarówno po złoto (1972) i srebro (1976) olimpijskie, jak i po brąz mistrzostw świata 1974. Mało tego; tylko Kazimierz Deyna w owych trzech imprezach zagrał więcej meczów, niż chorzowianin!






