W weekendowej odsłonie „Zimowego meldunku drużyn” zaglądamy do Bestwinki. Miejscowy KS, beniaminek bielsko-tyskiej „okręgówki” sumiennie przygotowuje się do rundy wiosennej, o czym opowiada Marcin Sztorc – trener tej drużyny.
Okres przygotowawczy przebiega zgodnie z założeniami i realizujemy plan, który nakreśliliśmy sobie przed startem zimy. Dużym powodem do optymizmu są powroty zawodników po kontuzjach oraz fakt, że w trakcie przygotowań obyło się bez nowych urazów. Frekwencja utrzymuje się na bardzo dobrym poziomie, na poziomie około 85 procent, dzięki czemu zdecydowaną większość zaplanowanych jednostek treningowych mamy w pełni zrealizowaną. Cieszy również to, że warunki atmosferyczne nie pokrzyżowały nam planów. Trenujemy w Kaniowie, a w najbliższym czasie będziemy stopniowo zmniejszać obciążenia i skupiać się na dopracowaniu detali, nad którymi pracowaliśmy w całym okresie przygotowawczym.
Za nami pięć meczów sparingowych, a przed nami jeszcze sprawdzian z trzecią drużyną Rekordu, który zapowiada się jako wymagające spotkanie. Ogólna ocena gier kontrolnych jest pozytywna. Pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę, dobrze funkcjonujemy w ataku pozycyjnym i potrafimy kreować sytuacje bramkowe. Sparingi potwierdziły, że przy pełnej kadrze jesteśmy zespołem niewygodnym dla każdego rywala. Elementem, który wymaga dalszej pracy, pozostaje gra przy stałych fragmentach, ale systematycznie nad tym pracujemy i widać postęp.
Fot. Szymon Szwajkowski






