To był futsal na najwyższym poziomie i półfinał godny walki o mistrzostwo Polski. Rekord Bielsko-Biała po heroicznej walce doprowadził do dogrywki w decydującym starciu z Texom Eurobus Przemyśl, jednak o awansie gospodarzy do finału przesądziły dopiero rzuty karne. Bielszczanie żegnają się z rywalizacją z podniesioną głową, po stworzeniu widowiska, które kibice zapamiętają na długo.
Już od pierwszych minut było widać, że stawką meczu jest coś więcej niż zwykłe zwycięstwo. Oba zespoły, mające w nogach wyczerpujące sobotnie starcie, od początku grały z dużą intensywnością. Nieco aktywniej ofensywnie prezentował się Rekord, który w 16. minucie objął prowadzenie. Sprytnie rozegrany rzut wolny przez Miguela Kenjiego i Franco Spellanzona kompletnie zaskoczył defensywę gospodarzy, a Argentyńczyk precyzyjnym strzałem otworzył wynik spotkania. Radość gości trwała jednak bardzo krótko. Eurobus błyskawicznie odpowiedział, a Fabio Cecilio doprowadził do wyrównania po skutecznie wykończonej kontrze. Chwilę później gospodarze poszli za ciosem. Tiago Correia wykorzystał zamieszanie pod bramką Michała Kałuży i dał ekipie z Przemyśla prowadzenie 2:1.
Po zmianie stron Rekord ruszył do odrabiania strat. Zespół z Cygańskiego Lasu coraz śmielej atakował, choć jednocześnie musiał uważać na groźne wypady rywali. Świetnie między słupkami spisywał się Kałuża, który wielokrotnie ratował swój zespół przed utratą kolejnych bramek. Bielszczanie byli jednak konsekwentni i dopięli swego w 37. minucie. Gustavo Henrique dograł do Guilherme Kadu, a ten precyzyjnym strzałem doprowadził do remisu. Końcówka regulaminowego czasu gry była niezwykle dramatyczna. Obie drużyny miały swoje okazje na rozstrzygnięcie meczu, ale brakowało skuteczności albo świetnie interweniowali bramkarze. Dogrywka również nie przyniosła gola, choć sytuacji nie brakowało. O awansie do finału musiały więc zdecydować rzuty karne.
W nich więcej zimnej krwi zachowali gospodarze. Roman Kołtok, który pojawił się specjalnie na serię „jedenastek”, został bohaterem Eurobusu, broniąc wszystkie trzy strzały zawodników Rekordu. Gospodarze zwyciężyli konkurs rzutów karnych 3:0 i to oni zagrają o mistrzostwo Polski.
Rekordowi należą się jednak ogromne gratulacje za stworzenie fantastycznego widowiska i walkę do ostatnich sekund całej półfinałowej rywalizacji.
Texom Eurobus Przemyśl – Rekord Bielsko-Biała 2:2 (2:1, 2:2): rzuty karne: 3:0
0:1 Spellanzon (16. min., z rzutu wolnego)
1:1 Cecilio (18. min.)
2:! Correia (19. min.)
2:2 Kadu (37. min.)
Rekord: Kałuża – Doša. Kadu, Varela, Pawlus, Gustavo Henrique, Spellanzon, Budniak, Marek, Zastawnik, Kenji, Haraburda, Krzempek, Florek
Fot. Paweł Mruczek / bts.rekord.com.pl






