Gramy do końca! Późne wygrane, derbowe podteksty i grupa pościgowa za liderem w I Lidze Śląskiej – InterHall

21 wrz 2026

Zwycięstwo lidera na trudnym terenie, decydujący cios zadany w 92. minucie i derbowe starcie pełne podtekstów  9. kolejka I Ligi Śląskiej-InterHall dostarczyła kibicom wszystkiego, co w futbolu najlepsze. Unia Turza Śląska obroniła pozycję na czele tabeli, wygrywając na obiekcie Podlesianki, ale MRKS Czechowice-Dziedzice oraz rezerwy Ruchu i GKS-u Katowice nie dają za wygraną, dopisując do swoich kont komplet punktów. Cztery bramki w derbach beskidzkich wpadły w Landeku, z kolei Decor Bełk był o o krok od ważnego przełamania, które w samej końcówce odebrali mu gliwiczanie. Zapraszamy na podsumowanie piłkarskiego weekendu na śląskich boiskach.

Turza nie zwalnia

Przed tygodniem Unia Turza Śląska przejęła fotel lidera po pokonaniu MRKS-u Czechowice-Dziedzice. W dziewiątej kolejce czekało ją spotkanie z Podlesianką Katowice, która po niemal 50 dniach wróciła na własny stadion. Powrót na Sołtysią nie okazał się jednak szczęśliwy dla gospodarzy. To Podlesianka rozpoczęła mecz lepiej. W 15. minucie po dośrodkowaniu Adama Żaka z rzutu rożnego efektownym uderzeniem popisał się Przemysław Żemła i Katowiczanie objęli prowadzenie. Unia odpowiedziała jeszcze przed przerwą. Po rzucie wolnym Jakuba Pawełka piłka odbiła się od słupka, a dobitka Yaroslava Baranskyiego była już bezbłędna.

Po zmianie stron lider przejął inicjatywę. W 55. minucie Łukasz Moneta dośrodkował w pole karne, a Kamil Szymura głową skierował piłkę do siatki. W 71. minucie wynik ustalił Jakub Pawełek, który po szybkiej kontrze i indywidualnej akcji znalazł sposób na Oskara Solika. Unia wygrała 3:1 i ma już 22 punkty. To jej siódme zwycięstwo w dziewięciu spotkaniach. Co więcej, w dwóch ostatnich meczach zespół z Turzy Śląskiej stracił tylko jednego gola.

MRKS lubi późne historie

Jeżeli ktoś w Czechowicach-Dziedzicach przyzwyczaił się już do tego, że na mecze MRKS-u warto zostać do samego końca, trudno się dziwić. Zespół Tomasza Fijaka po raz kolejny rozstrzygnął spotkanie w doliczonym czasie gry. Tym razem przeciwnikiem był Rozwój Katowice. Goście długo skutecznie utrudniali gospodarzom życie, a po trafieniu Patryka Gembickiego prowadzili do przerwy 1:0. Po zmianie stron MRKS ruszył zdecydowanie odważniej. Wyrównał Szymon Byrtek, a później przez długi czas trwała walka o decydujący cios.

Ten padł dopiero w drugiej z czterech doliczonych minut. Wprowadzony z ławki Hubert Szatanik przedarł się lewą stroną i wyłożył piłkę na szósty metr. Tam znalazł się ponownie Szymon Byrtek, który po raz drugi pokonał Bartosza Golika i zapewnił gospodarzom zwycięstwo 2:1. MRKS ma już 21 punktów i pozostaje tuż za plecami lidera. Co istotne, Czechowiczanie nie uznają kompromisów – jako jedyny zespół w ścisłej czołówce nie zanotował w tym sezonie remisu.

Rezerwy trzymają się mocno

Trzy kolejne miejsca zajmują zespoły, które również w dziewiątej kolejce dopisały do swojego dorobku komplet punktów. Ruch II Chorzów pokonał 2:1 Gwarka Tarnowskie Góry, GKS GieKSa Katowice II wygrał 1:0 z Dramą Zbrosławice, a Spójnia Landek-Jasienica zwyciężyła Kuźnię Ustroń 3:1. Rezerwy Ruchu musiały się w Tarnowskich Górach napracować. Gwarek objął prowadzenie już w 8. minucie po kontrze wykończonej przez Kacpra Sadlaka. Jeszcze przed przerwą wyrównał Adrian Dąbrowski, a w 57. minucie decydujące trafienie zanotował Seweryn Cieślak. Dla gospodarzy szczególnie symboliczny był fakt, że przy obu golach Ruchu II udział miał ich były kapitan Dąbrowski.

GieKSa II zgarnęła trzy punkty w Zbrosławicach po skromnym zwycięstwie 1:0. Drama może jednak mówić o sporym niedosycie. Gospodarze dobrze rozpoczęli spotkanie i mieli swoje okazje, ale po przerwie Katowiczanie przejęli inicjatywę. Jedyny gol padł w 60. minucie. Ruch II jest trzeci z dorobkiem 20 punktów, a GieKSa II ma ich 19. Spójnia z kolei zgromadziła 18.

Dwa karne i derby dla Spójni

Mecz Spójni z Kuźnią miał dodatkowy ciężar gatunkowy, bo spotkały się zespoły doskonale znające specyfikę beskidzkich pojedynków, a ponadto nie zabrakło podtekstów personalnych. Mijającego już – niestety – lata kilku zawodników Spójni przeszło do Kuźni, a wśród nich m.in.: Patryk Fabian, Wojciech Pisarek, Kamil Turoń, Bartłomiej Ślosarczyk. Początek należał do gości, którzy pressingiem utrudniali gospodarzom budowanie akcji. W 8. minucie Bartłomiej Ślosarczyk, były zawodnik Spójni, wykorzystał dobrze rozegrany aut i dał Kuźni prowadzenie. Landeczanie odpowiedzieli jeszcze przed przerwą. W 33. minucie po faulu w polu karnym Krzysztofa Przydacza do piłki podszedł Michał Płonka i doprowadził do remisu.

Po zmianie stron długo wszystko wskazywało na to, że spotkanie może zakończyć się podziałem punktów. W 65. minucie Spójnia otrzymała jednak drugi rzut karny. Ponownie wykonawcą był Płonka i ponownie się nie pomylił. Kropkę nad i postawił Giorgi Merebaszwili, który w końcówce mocnym uderzeniem w długi róg ustalił wynik na 3:1. Warto również dodać, iż przed pierwszym gwizdkiem sędziego Wojciech Koźlik – honorowy prezes Spójni Landek-Jasienica – otrzymał od drużyny gospodarzy pamiątkową paterę z okazji 50-tych urodzin wraz z serdecznym życzeniami i podziękowaniem za wkład w funkcjonowanie klubu.

Prawie pierwsza wygrana

Na pierwsze zwycięstwo wciąż czeka Decor Bełk. Był jednak bardzo blisko, bo w wyjazdowym spotkaniu z Piastem II Gliwice prowadził aż do doliczonego czasu gry. W 40. minucie Bartosz Semeniuk dał Decorowi prowadzenie. Wszystko wskazywało na to, że zespół z Bełku wreszcie będzie mógł świętować pełną zdobycz. W czwartej minucie doliczonego czasu gry Szymon Fal doprowadził jednak do wyrównania. Decor ma na koncie pięć punktów i pozostaje jedynym zespołem w stawce, który jeszcze nie wygrał spotkania. Punkt zdobyty w Gliwicach niewiele zmienia w jego położeniu, choć sam przebieg meczu pokazuje, jak niewiele brakowało do przełamania.

Pięć powodów do radości w Siewierzu

Znacznie więcej powodów do zadowolenia ma Przemsza Siewierz. Jej ofensywa urządziła sobie w meczu z Szombierkami Bytom prawdziwy festiwal strzelecki. Gospodarze wygrali 5:2, a dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Mateusz Piątkowski. Po jednym trafieniu dołożyli Adrian Błaszkiewicz, Jakub Siwek i Tobiasz Krawczyk. Dla Szombierek gole zdobyli Kamil Moritz i Dariusz Dymiński. Przemsza ma już 21 strzelonych goli, co daje jej pod tym względem trzeci wynik w lidze. Więcej zdobyły dotąd tylko Unia i Spójnia.

Zmiennicy zrobili różnicę

W piątek trzy punkty zdobyło również Podbeskidzie II. Bielszczanie długo nie mogli znaleźć sposobu na solidnie grającą Polonię Łaziska Górne, ale po godzinie gry na boisku pojawiły się rozwiązania, które odmieniły spotkanie. W 67. minucie po dośrodkowaniu Damiana Chmiela i strzale Kornela Osyry piłka odbiła się od słupka, a skuteczną dobitką popisał się Klaudiusz Jurek. Dwie minuty później napastnik Podbeskidzia II wykorzystał prostopadłe podanie Chmiela i skompletował dublet. Zarówno Chmiel, jak i Jurek, na boisku pojawili się w drugiej części meczu.

Bielszczanie wygrali 2:0, a trener Tomasz Górkiewicz podkreślał dużą intensywność spotkania i wartość takiego meczu dla młodych zawodników. – Spotkanie na dużej intensywności, z ciekawymi starciami, na które sędzia przez większość czasu gry pozwalał. Dla naszych młodych chłopaków bez wątpienia mecz z takim rywalem jest przydatny, mimo że wielu sytuacji podbramkowych sobie w nim też nie stworzyliśmy – powiedział.

Czekają na przełamanie

Na dole tabeli sytuacja pozostaje trudna dla kilku zespołów. Victoria Kosmos M-BET Częstochowa ponownie nie zdobyła punktów, przegrywając w Radzionkowie 1:4. Dla „Cidrów” dwa gole zdobył Szymon Siwy, a po jednym Jakub Dyląg i Szymon Matysek. Victoria pozostaje bez punktu po dziewięciu kolejkach i ma bilans bramkowy 6:45. Nieco wyżej znajduje się Gwarek Tarnowskie Góry, który podobnie jak Decor Bełk nie odniósł jeszcze zwycięstwa. Trzy punkty ma także Rozwój Katowice.

Po dziewięciu kolejkach jedno pozostaje więc niezmienne: na czele tłok. Unia odskoczyła, ale MRKS traci do niej tylko punkt, Ruch II dwa, a GieKSa II trzy. Za ich plecami również niewiele jest rozstrzygnięte. I choć sezon jest jeszcze daleki od półmetka, już teraz widać, że o układzie czołówki mogą decydować detale. Czasem jeden gol. Czasem jedna interwencja. A czasem… druga lub czwarta minuta doliczonego czasu gry.

 

Tekst: Bartłomiej Malec

 

9. kolejka I Ligi Śląskiej-InterHall

RUCH RADZIONKÓW – VICTORIA CZĘSTOCHOWA 4:1 (2:0)

BRAMKI: Siwy (13′, 21′), Dyląg (58′), Matysek (75′) – Gibała (87′)

PODBESKIDZIE II BIELSKO-BIAŁA – POLONIA ŁAZISKA GÓRNE 2:0 (0:0)

BRAMKI: Jurek (68′, 69′)

PIAST II GLIWICE – DECOR BEŁK 1:1 (0:1)

BRAMKI:  Fal (90+4′) – Semeniuk (40′)

DRAMA ZBROSŁAWICE – GKS GIEKSA KATOWICE II 0:1 (0:0)

BRAMKA: Mateja (59′)

SPÓJNIA LANDEK-JASIENICA – KUŹNIA USTROŃ 3:1 (1:1)

BRAMKI: Płonka (33′, 67′), Merebaszwili (85′) – Ślosarczyk (8′)

PODLESIANKA KATOWICE – UNIA TURZA ŚLĄSKA 1:3 (1:1)

BRAMKI: Żemła (15′)  Baranskyi (36′), Szymura (55′), Pawełek (71′)

GWAREK TARNOWSKIE GÓRY – RUCH II CHORZÓW 1:2 (1:1)

BRAMKI: Sadlak (8′) – Dąbrowski (45′), Cieślak (52′)

PRZEMSZA SIEWIERZ – SZOMBIERKI BYTOM 5:2 (1:0)

BRAMKI: Piątkowski (17′), Siwek (52′), Błaszkiewicz (68′), Piątkowski (81′), Krawczyk (84′) – Moritz (53′), Dymiński (75′)

MRKS CZECHOWICE DZIEDZICE – ROZWÓJ KATOWICE 2:1 (0:1)

BRAMKI: Sz. Byrtek (50′, 90+2′) – Gembicki (25′)

 

Tabele i wyniki rozgrywek znajdziecie TUTAJ

Sponsorem tytularnym rozgrywek jest Firma InterHall.   

Stadionowy rozkład jazdy

Stadionowy rozkład jazdy

Przed nami dni pełne piłkarskich emocji! Polecamy nasz stadionowy rozkład jazdy i zachęcamy do kibicowania zespołom! Wyniki i tabele rozgrywek znajdziecie TUTAJ   9 października 2026 PKO Bank Polski Ekstraklasa 20:30 Raków Częstochowa - GKS Katowice Betclic I...

95. urodziny Władysława Drożdżala

95. urodziny Władysława Drożdżala

Dziś wyjątkowy dzień. 95. urodziny obchodzi Władysław Drożdżal. W przeszłości wieloletni sędzia, a następnie działacz Kolegium Sędziów Podokręgu Katowice Śl.ZPN i Przewodniczący Komisji Odznaczeń Śl.ZPN. Panu Władysławowi składamy najserdeczniejsze życzenia zdrowia,...