Już w piątek, 1 maja o godzinie 18:00, hala przy ul. Startowej w Bielsku-Białej stanie się areną wielkiego futsalowego święta. W pierwszym meczu finału Pucharu Polski zmierzą się dwie najbardziej rozpoznawalne marki ostatnich lat – Rekord Bielsko-Biała oraz Constract Lubawa. To starcie ma już swoją historię i wszystko wskazuje na to, że dopisze kolejny, niezwykle emocjonujący rozdział.
Droga do finału
Bielszczanie w tegorocznej edycji imponowali skutecznością i rozmachem. W drodze do finału rozbili m.in. GLKS Nacomi Wilkowice (13:0), AZS UŚ Katowice (8:1) czy AZS UE Kraków (7:2). Największe emocje przyniósł jednak półfinałowy dwumecz z Legią Warszawa – po porażce 3:4 na wyjeździe, Rekord odwrócił losy rywalizacji, wygrywając u siebie 5:1.
Constract również przeszedł swoją ścieżkę w imponującym stylu. Wysokie zwycięstwa nad AZS UG Gdańsk (9:0) czy BAF Bonito II Białystok (8:1) pokazały ofensywną siłę zespołu z Lubawy. W półfinale podopieczni trenera z Warmii i Mazur wyeliminowali Piast Gliwice – mimo porażki 0:1 w rewanżu, wcześniejsze zwycięstwo 5:3 dało im przepustkę do finału.
Historia pojedynków
Rywalizacja Rekordu z Constractem to już klasyka polskiego futsalu. Oba zespoły spotykały się w Pucharze Polski wielokrotnie, a ich starcia niemal zawsze gwarantowały wysoki poziom i ogromne emocje.
Pierwszy znaczący rozdział tej historii miał miejsce w sezonie 2019/2020, kiedy to Constract wyeliminował Rekord w półfinale. Kolejne lata przyniosły jednak dominację bielszczan – triumfy w finałach sezonów 2021/2022 oraz 2024/2025 potwierdziły ich siłę w kluczowych momentach. Nie brakowało także wyrównanych półfinałów, jak w sezonie 2022/2023, gdzie o awansie decydowały detale.
Tegoroczny finał będzie więc trzecim w historii bezpośrednim starciem tych drużyn o trofeum Pucharu Polski.
Tradycja i stawka
Puchar Polski w futsalu ma bogatą historię, sięgającą początku XXI wieku. W gronie najbardziej utytułowanych zespołów na czele znajduje się Rekord Bielsko-Biała z sześcioma triumfami na koncie. Constract Lubawa ma na swoim koncie jedno zwycięstwo, ale w ostatnich latach regularnie melduje się w decydujących fazach rozgrywek, potwierdzając swoją przynależność do krajowej czołówki.
Stawka tegorocznego finału jest ogromna. Dla Rekordu to szansa na powiększenie kolekcji trofeów. Dla Constractu – okazja do rewanżu i zapisania się złotymi zgłoskami w historii klubu.
Jedno jest pewne – kibice zgromadzeni przy ul. Startowej oraz przed ekranami mogą spodziewać się futsalu w najlepszym wydaniu. Finał Pucharu Polski ponownie napisze swoją historię, a jej bohaterów poznamy już wkrótce.
Mecze finałowe rozgrywane są do trzech zwycięstw. Zespół wyżej sklasyfikowany w tabeli sezonu zasadniczego jest gospodarzem pierwszego oraz ewentualnego czwartego i piątego meczu.
Fot. Paweł Mruczek / bts.rekord.com.pl






