Spotkanie przedstawicieli mediów z selekcjonerem i zawodnikami reprezentacji Polski U21

25 wrz 2026

W Katowicach odbyło się spotkanie przedstawicieli mediów z selekcjonerem Jerzym Brzęczkiem i zawodnikami reprezentacji Polski U21, którzy przygotowują się do meczu ze Szwecją.

Mecz odbędzie się 30 września 2026 r. o godz.18:00 na Arenie Katowice – zapraszamy do kibicowania!

BILETY w sprzedaży TUTAJ

 

 

Reprezentacja Polski do lat 21 rozpoczęła ostatnie zgrupowanie w fazie grupowej kwalifikacji do mistrzostw Europy. Przed biało-czerwonymi spotkania ze Szwecją i Włochami, a selekcjoner Jerzy Brzęczek musi poradzić sobie z dużymi zmianami kadrowymi. Kilku zawodników, którzy stanowili o sile jego zespołu, otrzymało powołania do pierwszej reprezentacji. – Mam z tego dużą satysfakcję i radość. Od początku mówiliśmy, że naszym podstawowym celem jest przygotowywanie zawodników do pierwszej kadry – podkreśla selekcjoner.

Można powiedzieć, że towarzyszą panu mieszane uczucia? Z jednej strony pana praca polega również na przygotowywaniu zawodników do pierwszej reprezentacji, z drugiej przed tak ważnym zgrupowaniem ubyło panu kilku bardzo istotnych piłkarzy.

Wręcz przeciwnie. Nie mam żadnych mieszanych uczuć. Czuję radość i satysfakcję z pracy, którą wykonaliśmy wspólnie ze sztabem i zawodnikami. Od pierwszego spotkania i pierwszej odprawy przekazywaliśmy chłopakom, jaki jest nasz podstawowy cel i na czym chcemy się skupiać. Na pierwszej odprawie podczas tego zgrupowania zrobiliśmy sobie krótkie podsumowanie i przedstawiliśmy je również nowym zawodnikom. Spośród 43 piłkarzy, którzy uczestniczyli w naszych dotychczasowych zgrupowaniach, włącznie z obecnym, ośmiu zostało już powołanych do pierwszej reprezentacji. Mam z tego naprawdę dużą satysfakcję. Patrząc natomiast na pierwsze dni obecnego zgrupowania, jednostki treningowe i jakość zawodników, którzy są z nami po raz pierwszy, jestem spokojny o to, jak będziemy się prezentować.

Jak po pierwszych treningach ocenia pan tę nową grupę? Wielu zawodników poznaje pan przecież od strony szkoleniowej dopiero teraz.

Jest kilku piłkarzy, którzy są z nami po raz pierwszy i wcześniej nie mieliśmy zbyt wielu okazji, żeby ich obserwować. Przykładem jest Darek Stalmach, który jest teraz w Werderze Brema i nie gra zbyt dużo, ale już po pierwszych zajęciach widać, że ma duże umiejętności. O Bartku Mazurku chyba nikogo nie trzeba przekonywać, jeśli chodzi o poziom, który obecnie prezentuje, i jego dyspozycję. Jest też Maxi Oyedele. Był z nami na pierwszym zgrupowaniu, ale z powodu problemów zdrowotnych nie zagrał wtedy w żadnym spotkaniu. Teraz również jego sytuacja jest specyficzna, bo praktycznie nie grał, ale patrząc na jego zachowanie i dyspozycję podczas treningów, jestem pod dużym wrażeniem. Mógłbym w ten sposób wymieniać kolejnych zawodników. Oczywiście trzon drużyny stanowi grupa, która jest z nami od pierwszego zgrupowania, ale widać też, że nowi piłkarze bardzo szybko się integrują. Chcemy równie szybko wprowadzać nasze zasady dotyczące modelu gry – tego, co chcemy robić i w jaki sposób. Mamy również dużo materiału z naszych wcześniejszych spotkań i wykorzystujemy go po to, żeby nowi zawodnicy szybciej przekonali się do tego, że obrana przez nas droga jest właściwa. Dodatkowym plusem tego zgrupowania jest terminarz i czas, jaki mamy przed pierwszym meczem. Możemy przeprowadzić pięć czy sześć jednostek treningowych. Na poziomie reprezentacyjnym to pewien komfort.

Czy tak duże zmiany personalne sprawią, że zobaczymy inną reprezentację Polski nie tylko personalnie, lecz także pod względem sposobu gry i zachowań na boisku?

Nie. Nasz model gry i to, co wprowadzaliśmy od pierwszego zgrupowania, nie będzie się zmieniać. Mogą pojawić się delikatne niuanse wynikające z profili zawodników, których obecnie mamy do dyspozycji, ale będą to naprawdę niewielkie różnice dotyczące choćby sposobu rozgrywania akcji czy ustawienia w fazie ofensywnej.

Czyli nadal mamy oglądać Polskę odważną, ofensywną, grającą do przodu?

Oczywiście. Naszym podstawowym celem jest gra efektowna i skuteczna. Skuteczność jest decydująca, ale żeby grać efektownie i skutecznie, trzeba być również bardzo dobrze zbilansowanym i zorganizowanym w defensywie. Nad tym także bardzo dużo pracujemy, szczególnie z zawodnikami, którzy są z nami po raz pierwszy. Trzeba pamiętać, że przyjeżdżają oni z różnych klubów, pracują z różnymi trenerami i w różnych filozofiach. Nie wszyscy mają takie same zachowania, jeśli chodzi o bronienie. Jest wiele niuansów, które później decydują o funkcjonowaniu całej drużyny. Chcemy, żeby obrońcy i defensywni pomocnicy dokładnie wiedzieli, jakie mamy zasady i jak powinniśmy reagować w konkretnych momentach. Dzięki temu od samego początku możemy funkcjonować płynnie i nie być zaskakiwani.

Ma pan jeszcze dużo znaków zapytania dotyczących wyjściowego składu na spotkanie ze Szwecją?

Obserwujemy zawodników. Przygotowując się do tego zgrupowania, wspólnie ze sztabem mieliśmy już pewną wizję wyjściowej jedenastki, ale później dochodzą treningi, obserwacja i analiza aktualnej dyspozycji poszczególnych piłkarzy. Tym bardziej że mamy trzech czy czterech zawodników, którzy w ostatnim czasie nie grali zbyt dużo. Ich obecną formę możemy tak naprawdę dokładnie sprawdzić dopiero podczas tych treningów. Niewykluczone więc, że w stosunku do naszych wcześniejszych założeń dotyczących personalnego zestawienia wyjściowej jedenastki dokonamy jeszcze małej korekty.

Jesteśmy na finiszu kwalifikacji i przed drużyną bardzo ważne mecze, ale wokół zespołu nie czuć pompowania balonika.

Jesteśmy na takim etapie, że zdajemy sobie sprawę z sytuacji. To także bardzo ważny i trudny moment dla pierwszej reprezentacji, która ma przed sobą cztery spotkania. Dla wszystkich selekcjonerów jest to wyjątkowa sytuacja – w jednym oknie rozgrywane będą cztery mecze i trzeba tym odpowiednio zarządzać. Jeśli chodzi o nas, myślę, że dzięki pracy wykonanej podczas poprzednich zgrupowań i ośmiu zwycięstwom ta pierwsza euforia już minęła. Teraz jest racjonalny spokój. Wiemy, jaką pracę wykonaliśmy, ale z drugiej strony nadal nie jesteśmy jeszcze na mistrzostwach Europy. To trochę wyjątkowa sytuacja. Mogłoby się wydawać wręcz niemożliwe, że mając osiem zwycięstw, wciąż nie masz pewności awansu. Pomimo zmian kadrowych jesteśmy jednak na takim etapie, że ta drużyna powinna dobrze funkcjonować. Przed rozpoczęciem kwalifikacji postawiliśmy sobie dwa podstawowe cele. Pierwszym było przygotowywanie zawodników do pierwszej reprezentacji. Drugim – zakwalifikowanie się do mistrzostw Europy.

Spoglądacie jeszcze na wyniki w innych grupach? Mecz ze Szwecją może przecież okazać się wielkim świętem tej drużyny.

Przystępując do spotkania ze Szwecją, będziemy już znali wynik z grupy, która najbardziej nas interesuje. Grecy będą grali na wyjeździe w Gruzji i ten rezultat może nam pewne rzeczy wyjaśnić. Z mojej perspektywy, jeśli wygramy ze Szwecją, to na 99,9 procent będziemy w mistrzostwach Europy – czy to z pierwszego, czy z drugiego miejsca. Myślę, że wtedy nic nie będzie już miało prawa się wydarzyć. Wszyscy mówią o spotkaniu z Włochami, ale na dziś najważniejszym i decydującym meczem dla całej naszej drużyny jest spotkanie ze Szwecją w Katowicach. Zapraszamy kibiców, żebyśmy nasze pożegnanie z kwalifikacjami na własnym terenie mogli przeżyć przy pełnym stadionie.

 

Źródło: własne / PZPN

Stadionowy rozkład jazdy

Stadionowy rozkład jazdy

Przed nami dni pełne piłkarskich emocji! Polecamy nasz stadionowy rozkład jazdy i zachęcamy do kibicowania zespołom! Wyniki i tabele rozgrywek znajdziecie TUTAJ   9 października 2026 PKO Bank Polski Ekstraklasa 20:30 Raków Częstochowa - GKS Katowice Betclic I...

95. urodziny Władysława Drożdżala

95. urodziny Władysława Drożdżala

Dziś wyjątkowy dzień. 95. urodziny obchodzi Władysław Drożdżal. W przeszłości wieloletni sędzia, a następnie działacz Kolegium Sędziów Podokręgu Katowice Śl.ZPN i Przewodniczący Komisji Odznaczeń Śl.ZPN. Panu Władysławowi składamy najserdeczniejsze życzenia zdrowia,...