Bartłomiej Wdowik ma już w tym sezonie na swoim koncie 10 goli

6 lut 2025

Najskuteczniejszym zawodnikiem meczu Ruch Chorzów S.A. – Rekord Bielsko-Biała okazał się Bartłomiej Wdowik. Urodzony 25 września 2000 roku wychowanek IKS Olkusz, mający już na swoim koncie zdobyty w minionym sezonie z Ruchem tytuł wicemistrza Polski juniorów, hasał po lewej stronie boiska od swojego pola karnego po bramkę rywali i dwa razy wpisał się do protokołu sędziowskiego jako strzelec gola. Gdy schodził z boiska był jednak przekonany, że to nie on został autorem pierwszego trafienia w meczu wygranym przez chorzowian 4:0.

– Wjechałem na wślizgu i skierowałem piłkę w stronę bramki, a tam po interwencji bramkarza Bartek Nowakowski wykonał dobitkę – mówi Bartłomiej Wdowik. – Dopiero po meczu dowiedziałem się, że sędziowie uznali, że już po moim strzale piłka przekroczyła linię bramkową. Skoro tak, to się cieszę.

– Czy Rekord był dla was łatwym rywalem?

– Ogólnie graliśmy dobrze. Kontrolowaliśmy przebieg meczu. W pierwszej połowie „siedzieliśmy” praktycznie na połowie Rekordu, a dopiero w drugiej połowie przeciwnik spróbował zagrać bardziej otwartą piłkę. Jesteśmy jednak do tego przyzwyczajeni, że nasi przeciwnicy się cofają. Staramy się więc dominować i pokazaliśmy to także w tym meczu.

– Ile masz już goli w tym sezonie?

– Choć gram „na wahadle”, albo na lewej pomocy to staram się być zawodnikiem ofensywnym. W pierwszej rundzie strzeliłem 5 goli i w tej także mam już 5 trafień, a jeszcze trochę grania przed nami.

– Jak się zaczęła twoja przygoda z piłką?

– Urodziłem się w Olkuszu i tam zaczynałem grę w piłkę, a jako 15-latek trafiłem do okolicznego klubu Spójnia Osiek, w którym wiosną 2016 roku zadebiutowałem w IV lidze i strzeliłem tam swoją pierwszą seniorską bramkę. W trzeciej klasie gimnazjum przeszedłem do Ruchu Chorzów i tu chodzę do liceum oraz mieszkam w internacie. Jestem w tej chwili w drugiej klasie, czyli jeżeli nasza drużyna awansuje do Centralnej Ligi Juniorów, a o to gramy, to będę mógł w niej zagrać w następnym sezonie.

– Masz mecz do którego najchętniej wracasz pamięcią?

– W towarzyskim meczu z Pogonią Szczecin, z którą graliśmy podczas obozu w Szczecinie, wygraliśmy 5:0, a ja strzeliłem trzy bramki i grało mi się wtedy bardzo dobrze. A w lidze najlepiej grało mi się w spotkaniu z Czarnymi Sosnowiec, z którymi w rundzie jesiennej wygraliśmy na naszym boisku 7:1, a ja strzeliłem 2 gole.

– Rok temu zaliczyłeś testy w Brighton & Hove Albion FC. Czy to znaczy, że twoim piłkarskim wzorem jest jakiś piłkarz z ligi angielskiej?

– Akurat nie, bo moim wzorem piłkarza jest Brazylijczyk Ronaldinho, który w Europie najdłużej grał w Barcelonie. O ligach zagranicznych jednak na razie nie myślę. Chciałbym zagrać w polskiej ekstraklasie, a gdy uda się w niej pokazać z dobrej strony to wtedy będzie okazja zagrać w zagranicznej lidze. To byłoby spełnienie marzeń zarówno moich jak i najbliższych, bo pochodzę z piłkarskiej rodziny. Starszy brat Tomek, w Przeboju Wolbrom doszedł do II ligi, a tata Maciej był między innymi zawodnikiem Zagłębia Sosnowiec i MKS Trzebinia-Siersza. Obaj jak tylko mogą to jeżdżą na moje mecze. Gdy graliśmy z Rekordem tata trochę się spieszył, bo musiał jechać do pracy, ale zanim pojechał to zdążyłem strzelić obydwa gole.

– Widziałeś, że waszej grze przyglądają się trenerzy pierwszej drużyny Ruchu z Dariuszem Fornalakiem na czele i selekcjoner reprezentacji Polski U20 Jacek Magiera? Jak widzisz swoje szanse gry w ich zespołach?

– Nie zastanawiam się nad tym. Za każdym razem staram się wychodzić na boisko i zagrać jak najlepszy mecz, a reszta zależy od trenerów. Skupiam się na tym co jest naszym celem w juniorskiej drużynie Ruchu, a chcemy zająć pierwszego miejsce w tabeli I ligi Wojewódzkiej A1, wygrać baraże i awansować do Centralnej Ligi Juniorów.

Jacek Magiera (1977-2026)

Jacek Magiera (1977-2026)

Urodzony 1 stycznia 1977 roku w Częstochowie, zmarł 10 kwietnia 2026 we Wrocławiu. Jacek Magiera był wychowankiem Rakowa Częstochowa, w jego barwach debiutował na poziomie Ekstraklasy. W 1997 roku przeniósł się do Legii Warszawa, w której grał do 2006 roku, z...

Grzegorz Morkis

Grzegorz Morkis

ur. 25 lipca 1974 w Tychach. W latach dziecięcych i młodzieżowych – piłkarz GKS-u Tychy i Leśnika Kobiór, a także tyskich... drużyn podwórkowych. Właśnie podwórkowy rodowód miała drużyna o „egzotycznej” jak na polskie (i tyskie) warunki nazwie Rotterdam, która w 1995...

Krzysztof Olczyk

Krzysztof Olczyk

ur. 27 grudnia 1951 w Pabianicach. Przez całe życie związany z działalnością samorządową, na różnych szczeblach i w różnych instytucjach. Długoletni Naczelnik Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta w Lublińcu, później w tejże instytucji - Pełnomocnik do spraw...

Andrzej Paulus

Andrzej Paulus

ur. 5 marca 1978 w Rydułtowach. W wieku juniorskim – do momentu rozpoczęcia studiów na Politechnice Opolskiej kopał piłkę w Gaszowicach. W okresie „akademickim” całkowitego rozbratu z boiskiem nie wziął, uczestnicząc choćby w rozgrywkach międzywydziałowych. Po...

Tomasz Szczerba

Tomasz Szczerba

ur. 15 sierpnia 1987 w Czeladzi. W młodości (w wieku 10-14 lat) kopał piłkę w Górniku Wojkowice. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, a także podyplomowych studiów (z zakresu Prawa Zamówień Publicznych) na Wydziale Prawa,...

Dariusz Mrowiec

Dariusz Mrowiec

ur. 1 września 1963 w Żywcu. W Żywcu, gdzie nigdy nie brakowało futbolowych klubów, zaczynał kopać piłkę w koszulce Koszarawy, by zostać później graczem Czarnych, a po okresie studiów na Uniwersytecie Śląskim – zadebiutować w roli działacza (konkretnie – Zastępcy...