Grzegorz Derek

6 lut 2017

Stojący na czele zarządu Podokręgu Częstochowa Grzegorz Derek patrzy na piłkarskie sprawy oczami działacza małych klubów.

– Urodziłem się 6 lutego 1975 roku we Włoszczowie – mówi Grzegorz Derek. – Piłkarsko związałem się z klubem Sparta Szczekociny, ale bardziej jako sympatyk niż zawodnik, bo grałem tylko do wieku juniora. W momencie rozpoczęcia nauki w szkole średniej, czyli w 1990 roku, piłkarskie buty zawiesiłem na kołku, ale od marca 2004 roku z grupą kolegów regularnie w każdy piątek spotykamy się w hali, żeby pograć w futsal. 5 lat później wróciłem do Sparty jako działacz. Przez rok byłem członkiem zarządu, a następnie 31 stycznia 2010 roku zostałem wybrany prezesem klubu. Kierowałem nim 8 lat od 2013 roku łącząc swoje obowiązki klubowe z działalnością w Okręgowym Związku Piłki Nożnej w Częstochowie. Najpierw byłem w nim członkiem zarządu kierowanego przez Waldemara Bugaja. W 2016 roku w zarządzie, na którego czele stanął Artur Szymczyk zostałem wiceprezesem do spraw finansowych, a w Podokręgu Częstochowa od 2018 roku pełnię rolę prezesa.

– Który z piłkarskich momentów najbardziej utkwił w pana pamięci?

– Najbardziej pamiętny piłkarski moment z mojego życia to na pewno historyczne zwycięstwo reprezentacji Polski z Niemcami 11 października 2014 roku. Miałem okazję być na Stadionie Narodowym w Warszawie, gdzie drużyna Adama Nawałki w eliminacjach mistrzostw Europy pokonała 2:0 mistrzów świata i to było niesamowite uczucie. Sam jako zawodnik takich chwil nie przeżywałem, ale cieszyłem się z tego, że razem z kolegami z podwórka i ze szkolnego boiska spotykamy się na prawdziwym boisku i możemy rywalizować w rozgrywkach. Natomiast jako działacz, zaczynający pracę w klubie znajdującym się na ostatnim miejscu w klasie A, mam satysfakcję z tego, że drużyna Sparty awansowała w 2017 roku do okręgówki. Ponadto przy klubie powstała Akademia Piłki Nożnej i od 2016 roku najmłodsi adepci mają gdzie trenować.

– Czy najbliżsi pana wspierają?

– Syn mi kibicuje. Mikołaj nie grał jednak w piłkę i ze sportem w ogóle ma niewiele wspólnego, bo nigdy nie próbował. Nie był zainteresowany i nie wciągnęło go to. Natomiast żona Monika, z którą razem od 1998 roku prowadzimy działalność gospodarczą w branży sprzedaży budowlanych materiałów wykończeniowych, wspiera mnie w mojej działalności społecznej, bo to nie tylko piłkarska przygoda. Staram się także udzielać w innych stowarzyszeniach, a w szczekocińskim samorządzie przez dwie kadencje byłem przewodniczącym Gminnej Rady Sportu, ale zrezygnowałem z tej działalności gdy nałożyły się obowiązki w Okręgu i Podokręgu. Sporo się jednak w czasie tej działalności w Gminnej Radzie Sportu udało zrobić więc uważam ten okres za owocny.

– Jaki cel stawia pan przed sobą jako prezesem podokręgu?

– Najważniejsze zadanie to tak zorganizować rozgrywki żeby były one płynnie prowadzone co wiąże się z wychodzeniem do klubów i wsłuchiwaniem się w głos działaczy, bo to oni organizują sportową działalność u podstaw. Na co dzień staramy się być jak najbardziej otwartymi dla klubów, żeby mogły sprawnie funkcjonować, a wizyta w siedzibie działającej przez pięć dni w tygodniu po 7 godzin na dobę, żeby była dla nich przyjemnością. Udało się nam mocno uporządkować działkę finansową, szczególnie związaną z prowadzeniem księgowości, ale także wprowadziliśmy jako pionierzy rozliczenia sędziowskie. Mamy też rozliczenia ryczałtowe za kartki, czyli kluby w trakcie rundy nie muszą się martwić tym czy opłaty z tej puli zostały dokonane czy nie. To wypłynęło od działaczy klubowych, a my tylko wsłuchaliśmy się w ich głos i zrealizowaliśmy te dobre pomysły. Jednym z takich postulatów było też zatrudnienie informatyka, który służy pomocą klubom na przykład w obsłudze extranetu. Kiedy pojawiały się więc problemy działacze mieli fachową pomoc. Staramy się, żeby to co najbardziej uciążliwe dla klubu startującego w rozgrywkach stało się łatwiejsze w tej niełatwej działalności społeczników oddanych piłce nożnej.

Daria Kasperska

Daria Kasperska

Ur. 27 września 1983. Najpierw było... kibicowanie. To zrozumiałe; w jej rodzinnym Wodzisławiu Śląskim w tamtych czasach była naprawdę mocna drużyna i naprawdę wielkie gwiazdy (choćby bracia Stańkowie, z tym srebrnym olimpijczykiem, Ryszardem; ale także inny Ryszard –...

Adam Kryger

Adam Kryger

ur. 28 kwietnia 1969 w Rudzie Śląskiej. Chyba najbardziej... wszechstronny piłkarz polskiego futbolu. Jako dzieciak piłkę kopał na podwórkach między rudzkimi familokami – jak całe mnóstwo jego rówieśników w tamtym okresie. Pierwsze oficjalne treningi – jako trampkarz...

Herbert Jatta

Herbert Jatta

ur. 12 stycznia 1965. Przedsiębiorca prowadzący własną firmę budowlaną, którego pasją jest futbol. Grał w piłkę przez ponad 15 lat, począwszy od 12. roku życia, w Tęczy Wielowieś, występując na pozycji bocznego obrońcy. Z zespołem zaliczył awanse do klasy A i do...

Tomasz Kulczycki

Tomasz Kulczycki

ur. 1 czerwca 1976 w Gliwicach. Absolwent Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji w Opolu (pedagogika) oraz podyplomowych studiów ze specjalizacją „menedżer sportu i turystyki”. Właściciel firmy zajmującej się rekrutacją i szkoleniem na rynku pracy. Założyciel i...

Marek Kubica

Marek Kubica

ur. 10 października 1959 w Bielsku-Białej. Inżynier-mechanik, z zamiłowaniem i pasją sportową. Głównie piłkarską – piłkarz klubu z Wilkowic od 1972 do 1993 roku, środkowy obrońca drużyny grającej w tym okresie w A-klasie i w okręgówce. Przygodę z boiskiem zakończyła...

Jacek Magiera (1977-2026)

Jacek Magiera (1977-2026)

Urodzony 1 stycznia 1977 roku w Częstochowie, zmarł 10 kwietnia 2026 we Wrocławiu. Jacek Magiera był wychowankiem Rakowa Częstochowa, w jego barwach debiutował na poziomie Ekstraklasy. W 1997 roku przeniósł się do Legii Warszawa, w której grał do 2006 roku, z...