Marian Neumann

6 lut 2017

Choć jest wychowankiem GKS Żory to kojarzy się przede wszystkim z GKS Krupiński Suszec. W tym klubie Marian Neumann w wieku 24 lat rozpoczął grę jako pomocnik i spędził już w nim niemal 35 lat.

– Jeszcze jako zawodnik MKS Żory, w którym grałem w Lidze Międzywojewódzkiej, czyli ówczesnej III lidze,  w 1981 roku zostałem pracownikiem KWK Krupiński – przypomina Marian Neumann. – Można powiedzieć, że startowałem tu od samego dołu, bo w 1984 roku przy kopalni Krupiński powstał klub, a dyrektor kopalni Jan Bednarz postawił zawodnikom pracującym w Suszcu warunek: kto chce być dalej górnikiem Krupińskiego musi grać w Suszcu, a tych którzy nie chcieli oddelegował na kopalnię ZMP w Żorach. Ponieważ tu się urodziłem i mieszkałem w pobliżu kopalni zmieniłem barwy i od klasy B przeszedłem szybką drogę awansując rok po roku do klasy okręgowej. W wieku 27 lat zakończyłem jednak występy, bo zerwanie więzadeł w tamtych czasach, a to był rok 1988, oznaczał koniec gry. Nie zerwałem jednak z klubem, bo zacząłem działać. Najpierw byłem gospodarzem, później trenerem z Wieśkiem Dereszem prowadząc zespół w okręgówce, a od 16 lat jestem prezesem.

– Do jakich chwil swojej piłkarskiej przygody wraca pan najchętniej?

– Z lat juniorskich najmilej wspominam powołanie do kadry śląska, w której grali wtedy między innymi Waldemar Matysik czy Józef Wandzik. Niestety gdy mieliśmy jechać na turniej do Francji pojawiły się problemy zdrowotne przez które musiałem się wycofać z tak intensywnego uprawiania sportu. A w Krupińskim mogę się pochwalić, że w Pucharze Polski 30 lat temu doszliśmy do szczebla centralnego i pokonaliśmy III-ligową wtedy Koronę Kielce 3:1, a ja strzeliłem wtedy gola na 1:0. Nie rozgrywaliśmy jednak tego meczu w Suszcu, bo na naszym starym boisku, na którym wygraliśmy rywalizację na szczeblu wojewódzkim, nie pozwolono nam wtedy grać meczu w rozgrywkach centralnych, więc gospodarzami byliśmy w Żorach, gdzie w następnej rundzie przegraliśmy 0:2 z II-ligową Avią Świdnik.

– A jako działacz kiedy cieszył się pan najbardziej?

– Najbardziej niezwykły był pierwszy awans do IV ligi. W 1993 roku na finiszu sezonu mieliśmy stratę do drużyny Czarnych Gorzyce, mającej bogatych sponsorów, którzy byli pewni awansu. Ale w ostatniej kolejce oni przegrali z Górnikiem Radlin, a my grając na swoim boisku pokonaliśmy Krzyżanowice. Z oddanym klubowi całym sercem Piotrem Swobodą byliśmy wtedy na meczu Czarnych i po ostatnim gwizdku szybko jechaliśmy do Suszca, gdzie wszyscy czekali na wiadomości. Wtedy nie było telefonów komórkowych czy internetu i wyniki nie rozchodziły się tak szybko jak teraz. Dlatego radość gdy przyjechaliśmy z informacją o awansie była nie do opisania. Jeden z ciekawszych meczów był też na boisku Uranii w Kochłowicach. U nas grał Grzegorz Święty, bardzo bramkostrzelny zawodnik, a trener Janusz Pancer kupił sobie nowe buty piłkarskie, takie bardzo drogie, adidasy. Kiedy je nasz napastnik zobaczył zapytał trenera, czy da mu te buty za hat-tricka? Trener się zgodził i… stracił buty, bo Świenty strzelił trzy gole, a jednego ze środka boiska i dostał korki.

– Jaki jest dzień dzisiejszy Krupińskiego?

– Dzisiejsze czasy są trudne, bo klub który związany jest z kopalnią Krupiński przeżywa te same problemy co jego imiennik i żywiciel. Tam mieliśmy pracę dla naszych brygad przynoszących dochód, a teraz jest to ograniczone. Dlatego po czterech spędzonych w IV lidze od początku tego sezonu gramy w okręgówce i po rundzie jesiennej zajmujemy 14 miejsce i walczymy o utrzymanie. Widać jednak światło w tunelu i mam nadzieję, że będzie dobrze. Mamy boisko, nowe, na odpowiednim poziomie, czego nie mieliśmy przez tyle lat grając w dużo lepszym składzie. A byli u nas ligowcy Andrzej Gramza z ROW Rybnik, Bolek Buchalik z Odry Wodzisław, Edek Kokoszka z GKS Jastrzębie, a z bramkarzy Staszek Sobala, Jarek Matusiak, natomiast trenerem był Paweł Sibik, uczestnik mistrzostw świata w Korei i Japonii.

– Synowie też przesiąknęli piłkarską pasją?

– Obaj od najmłodszych lat związani byli z Krupińskim. Obaj mieli też tego samego pecha co ja i kontuzje kolana eliminowały ich z gry, ale ponieważ żyjemy w czasach, w których operacja więzadeł umożliwia powrót na boisku, starszy Arek już wrócił, a młodszy Mateusz jest w trakcie rehabilitacji i wszystko jest na dobrej drodze.

– Jak układa się współpraca z władzami samorządowymi?

– Kiedyś był to problem, ale po zmianie władz od pewnego czasu ta współpraca wygląda coraz lepiej. Wójt Marian Pawlas jest przyjacielem klubu i nie odcina się od naszych problemów tylko stara się pomóc.

– Jaki macie plan na 2018 rok?

– Celem jest utrzymanie, ale nie znaczy to, że świat się zawali gdy spadniemy. Najważniejsze jest teraz praca z młodzieżą. Założyliśmy szkółkę piłkarską, w której szkolimy już dzieci z rocznika 2010. Mamy cztery zespoły młodzieżowe i dwa seniorskie, bo rezerwy grają w klasie B. W sumie mamy około 100 zarejestrowanych zawodników. Chcemy, żeby grało jak najwięcej naszych mieszkańców, spośród których najwyżej doszedł Przemysław Brychlik obecnie grający w ROW 1964 Rybnik. Grał też u nas kiedyś Janusz Piksa, który trafił do Krupińskiego z Baranowic, a następnie przez wiele lat występował w GKS Jastrzębie. Mamy nadzieje, że tą drogą pójdą kolejni wychowankowie i jeszcze bardziej rozsławią Suszec i Krupińskiego.

Daria Kasperska

Daria Kasperska

Ur. 27 września 1983. Najpierw było... kibicowanie. To zrozumiałe; w jej rodzinnym Wodzisławiu Śląskim w tamtych czasach była naprawdę mocna drużyna i naprawdę wielkie gwiazdy (choćby bracia Stańkowie, z tym srebrnym olimpijczykiem, Ryszardem; ale także inny Ryszard –...

Adam Kryger

Adam Kryger

ur. 28 kwietnia 1969 w Rudzie Śląskiej. Chyba najbardziej... wszechstronny piłkarz polskiego futbolu. Jako dzieciak piłkę kopał na podwórkach między rudzkimi familokami – jak całe mnóstwo jego rówieśników w tamtym okresie. Pierwsze oficjalne treningi – jako trampkarz...

Herbert Jatta

Herbert Jatta

ur. 12 stycznia 1965. Przedsiębiorca prowadzący własną firmę budowlaną, którego pasją jest futbol. Grał w piłkę przez ponad 15 lat, począwszy od 12. roku życia, w Tęczy Wielowieś, występując na pozycji bocznego obrońcy. Z zespołem zaliczył awanse do klasy A i do...

Tomasz Kulczycki

Tomasz Kulczycki

ur. 1 czerwca 1976 w Gliwicach. Absolwent Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji w Opolu (pedagogika) oraz podyplomowych studiów ze specjalizacją „menedżer sportu i turystyki”. Właściciel firmy zajmującej się rekrutacją i szkoleniem na rynku pracy. Założyciel i...

Marek Kubica

Marek Kubica

ur. 10 października 1959 w Bielsku-Białej. Inżynier-mechanik, z zamiłowaniem i pasją sportową. Głównie piłkarską – piłkarz klubu z Wilkowic od 1972 do 1993 roku, środkowy obrońca drużyny grającej w tym okresie w A-klasie i w okręgówce. Przygodę z boiskiem zakończyła...

Jacek Magiera (1977-2026)

Jacek Magiera (1977-2026)

Urodzony 1 stycznia 1977 roku w Częstochowie, zmarł 10 kwietnia 2026 we Wrocławiu. Jacek Magiera był wychowankiem Rakowa Częstochowa, w jego barwach debiutował na poziomie Ekstraklasy. W 1997 roku przeniósł się do Legii Warszawa, w której grał do 2006 roku, z...