Urodzony 17 grudnia 1933 w Gliwicach (jako Ginter Florenski). Zmarł 23 lutego 2020 w Hamm (Niemcy), obrońca.
Wychowanek Sośnicy Gliwice (jeszcze pod nazwą Orzeł), później – na długich piętnaście sezonów – piłkarz Górnika. Wyczyn zaiste niezwykły: w każdym z nich stawał na podium! Ma w dorobku dziewięć tytułów mistrzowskich (1957, 1959, 1961, 1963-1967, 1971), dwa srebrne i cztery brązowe medale. Jest do dziś najstarszym „górnikiem”, który sięgał po tytuł mistrzowski (miał w 1971 roku już 37,5 lat). Pięciokrotny zdobywca Pucharu Polski (1965, 1968-1971), uczestnik finału Pucharu Zdobywców w 1970. W sumie zagrał dla Górnika 258 meczów ekstraklasowych. Zdobył w nich dwa gole; niewiele, ale przecież jego zadaniem było przede wszystkim bronić. I czynił to skutecznie i nowatorsko: na polskich boiskach był prekursorem stosowania wślizgów. Chroniąc przed związkowymi sankcjami młodszego o 14 lat kolegę, wziął na siebie winę (i dwuletnią dyskwalifikację) za pchnięcie w plecy sędziego meczu GKS Katowice – Górnik, choć sprawcą owego czynu był Włodzimierz Lubański. Po rozstaniu z Roosevelta, grał jeszcze w Górniku Wesoła, który wszedł w skład tworzonego na początku lat 70. GKS-u Tychy. I to w tym klubie Florenski (w początkach kariery w mediach nazywany był Florynskim bądź Florenckim) oficjalnie zakończył karierę. Był potem w Zabrzu asystentem kilku trenerów, a samodzielnie pracował z piłkarzami macierzystej Sośnicy. W latach 80. wyjechał z rodziną do RFN, osiadł w Hamm, wśród licznej w tym mieście Polonii.
W reprezentacji Polski rozegrał 11 spotkań; miał rekordową dziesięcioletnią (!) przerwę w występach reprezentacyjnych, będącą pokłosiem konfliktu z kapitanem związkowym (selekcjonerem), Czesławem Krugiem i PZPN-em na kanwie rozdziału sprzętu sportowego dla kadrowiczów.
Członek Klubu Wybitnego Piłkarza Śląska.






