Wyrównania, anulowane gole i gol bramkarza – drugi półfinałowy mecz FOGO Futsal Ekstraklasy między Texom Eurobusem a Rekordem Bielsko-Biała miał wszystko. Bielszczanie wygrali konkurs rzutów karnych 5:4 i wciąż walczą o finał!
Spotkanie od początku miało wysokie tempo. Rekord mógł dobrze wejść w mecz, jednak później inicjatywę przejęli gospodarze. Bohaterem Bielszczan był Michał Kałuża, który dwukrotnie uchronił zespół przed stratą bramki po uderzeniach Daniła Abakszyna i Rubena Santosa. Przemyślanie naciskali coraz mocniej, a anulowane trafienie Henrique Diniza tylko podgrzało atmosferę. Szybka przerwa na żądanie trenera Jesusa Lopeza Garcii wytrąciła Eurobus z rytmu Z czasem Rekord zaczął przejmować kontrolę i grać coraz dojrzalej. Efektem była bramka otwierająca wynik, którą zdobył Miguel Kenji po indywidualnej akcji i mocnym strzale.
Po zmianie stron Rekord długo trzymał mecz pod kontrolą, ograniczając rywala i szukając swoich okazji. Wszystko zmieniła 32. minuta, gdy sędziowie pokazali drugą żółtą kartkę Martinowi Došy, co oznaczało osłabienie gości. Eurobus wykorzystał przewagę i po dobrze rozegranej akcji Diniz doprowadził do wyrównania. Chwilę później doszło do jednej z najbardziej niezwykłych sytuacji meczu. Krzysztof Iwanek po wznowieniu gry ruszył do ataku i uderzył na bramkę, ale Kałuża błyskawicznie odpowiedział precyzyjnym wybiciem piłki do pustej siatki gospodarzy.
Końcówka regulaminowego czasu była pełna napięcia. Eurobus grał odważnie z lotnym bramkarzem, a Rekord bronił się pod presją kolejnych fauli. Diniz ponownie trafił, tym razem wykorzystując przedłużony rzut karny po przewinieniu tuż przed linią szóstego metra. Spotkanie musiało przejść w dogrywkę. W dodatkowym czasie błysnął Kenji, który zdobył efektowną bramkę po asyście Franco Spellanzona i ponownie wyprowadził Rekord na prowadzenie. Gdy wydawało się, że goście dowiozą zwycięstwo, Abakszyn w 50. minucie doprowadził do wyrównania po strzale głową i znów wszystko zaczęło się od nowa.
O awansie musiały zdecydować rzuty karne. W nich Rekord zachował zimną krew. Trafiali kolejno Paweł Budniak, Kenji, Edgar Varela, Spellanzon oraz Gustavo Henrique. Kluczowy moment miał miejsce w czwartej serii, gdy Kałuża obronił uderzenie Diniza, dając swojej drużynie zwycięstwo w konkursie jedenastek i przedłużając półfinałową rywalizację.
Decydujący trzeci mecz półfinału odbędzie się w Przemyślu w niedzielę o godzinie 20:00.
Texom Eurobus Przemyśl – Rekord Bielsko-Biała 3:3 (0:1, 2:2) rzuty karne 4:5
0:1 Kenji (16. min.)
1:1 Diniz (34. min.)
1:2 Kałuża (35. min.)
2:2 Diniz (39. min., z przedłużonego rzutu karnego)
2:3 Kenji (43. min.)
3:3 Abakszyn (50. min., głową)
Fot. Paweł Mruczek / bts.rekord.com.pl






