Wymarzony start Polek w drodze do awansu do finałów kobiecych Mistrzostw Europy w futsalu

7 paź 2026

Reprezentacja Polski kobiet w futsalu zrobiła pierwszy, bardzo wyraźny krok w kierunku awansu do finałów Mistrzostw Europy. W środowe popołudnie w Hali Centrum Sportu Rekord w Bielsku-Białej biało-czerwone rozbiły Belgię 7:0. Wcześniej w pierwszym spotkaniu turnieju Norwegia pokonała Ukrainę 2:1.

Polki od początku spotkania z Belgią narzuciły rywalkom swoje warunki. Już w 2. minucie na prawym skrzydle świetnie pokazała się Klaudia Kubaszek. Rodowita bielszczanka i wychowanka Rekordu Bielsko-Biała przeprowadziła indywidualną akcję, po czym dograła piłkę przed bramkę, a Maja Fal dopełniła formalności, otwierając wynik. Biało-czerwone nie zamierzały jednak na tym poprzestać. W 7. minucie Agata Bała zdecydowała się na indywidualną akcję, zakończoną precyzyjnym uderzeniem z dystansu. Piłka zatrzepotała w siatce i było już 2:0.

Polki kontrolowały przebieg spotkania, a kolejne trafienia były tylko kwestią czasu. W 11. minucie Julia Szostak otrzymała podanie wsteczne i zza pola karnego świetnie przymierzyła, podwyższając prowadzenie. Dla zawodniczki mającej w przeszłości związek z Rekordem Bielsko-Biała był to szczególny występ przed bielską publicznością. Chwilę później było już 4:0. Kolejne uderzenie z dalszej odległości, tym razem Julii Basty, po rykoszecie znalazło drogę do belgijskiej bramki. Tuż przed przerwą biało-czerwone dołożyły jeszcze jedno trafienie. Katarzyna Włodarczyk świetnie minęła belgijską defensorkę i wyłożyła piłkę Klaudii Dymińskiej, która ustaliła wynik pierwszej połowy na 5:0.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Belgijki próbowały odpowiedzieć, ale Polki skutecznie neutralizowały ich poczynania. W 28. minucie Julia Szostak po raz drugi wpisała się na listę strzelczyń, wykorzystując grę rywalek z wycofaną bramkarką. Dwie minuty później biało-czerwone prowadziły już 7:0. Tym razem na listę strzelczyń wpisała się Katarzyna Włodarczyk. Na ostatnie dziesięć minut między słupkami polskiej bramki pojawiła się Natalia Majewska, bramkarka Rekordu Bielsko-Biała. Zawodniczka gospodarzy turnieju miała okazję zaprezentować się przed własną publicznością i w jednej z sytuacji skutecznie zatrzymała rywalkę w sytuacji sam na sam.

Ostatecznie Polska wygrała z Belgią 7:0 i w najlepszy możliwy sposób rozpoczęła rywalizację o awans do finałów kobiecych Mistrzostw Europy.

Rywalizację futsalistek oglądali z trybun m.in.: Henryk Kula – Prezes Śląskiego ZPN i osoba odpowiedzialna za futsal w PZPN, Grzegorz Morkis – Przewodniczący Komisji Futsalu i Piłki Plażowej PZPN, Janusz Szymura – Prezes Rekordu Bielsko-Biała, Marek Kubica – Prezes Podokręgu Bielsko-Biała Śl.ZPN, Herbert Jatta – Przewodniczący Komisji Rewizyjnej Śl. ZPN, Marcin Dorna – Dyrektor Sportowy PZPN, Błażej Korczyński – selekcjoner futsalowej reprezentacji Polski mężczyzn.

 

Polska – Belgia 7:0 (5:0)

1:0 Maja Fal (2’)
2:0 Agata Bała (7’)
3:0 Julia Szostak (11’)
4:0 Julia Basta (12’)
5:0 Klaudia Dymińska (20’)
6:0 Julia Szostak (28’)
7:0 Katarzyna Włodarczyk (30’)

Polska: Dąbek (Majewska) – Kubaszek, Włodarczyk (kapitan), Fal, Tracz oraz Dymińska, Chóras, Maronde, Bała, Szostak, Basta, Sieczka, Matuszewska
Trener: Wojciech Weiss

Belgia: Lambert (Loos) – Courtois, Schepkens, Corbeels, Drumont (kapitan) oraz Martin, Derez, Van Roie, In, Bakar, Van Dender, Tiesters, Woltèche
Trener: Niki De Cock

ZAPRASZAMY NA KOLEJNE MECZE – BEZPŁATNE BILETY DOSTĘPNE – TUTAJ

 

Po meczu rozmawialiśmy z Klaudią Kubaszek, reprezentantką Polski, wychowanką Rekordu Bielsko-Biała, która obecnie występuje we włoskim Bitonto C5 Femminile, 

Dzisiejszy mecz był dla Ciebie szczególny, bo wróciłaś do Bielska-Białej w barwach Biało-Czerwonych na tak ważne spotkanie. Co czułaś przed pierwszym gwizdkiem?

Klaudia Kubaszek: Szczerze mówiąc, przede wszystkim entuzjazm i podekscytowanie. Wiadomo, zawsze jest też trochę stresu, bo to są dla nas ważne mecze, a kiedy coś jest dla nas ważne, naturalnie pojawiają się takie emocje. Przede wszystkim była jednak ekscytacja i szczęście, że możemy zagrać w tej hali i przed naszymi kibicami.

Bardzo dobrze weszłyście w ten mecz. Taki był plan, żeby od początku narzucić swoje warunki, czy po prostu spotkanie tak się ułożyło?

Powiedziałyśmy sobie przede wszystkim, że jeżeli konsekwentnie będziemy realizować założenia i zagramy to, co potrafimy, to mecz na pewno ułoży się po naszej myśli. I tak na szczęście było.

Wynik pierwszego meczu, w którym Norweżki pokonały Ukrainki, zaskoczył was? To Ukrainki były przecież wskazywane jako faworytki do pierwszego miejsca.

Zdecydowanie tak. Oglądałyśmy ten mecz z boku i nie spodziewałyśmy się, że tak się potoczy. Przez bardzo długi czas było 0:0, więc wynik pozostawał sprawą otwartą. Norweżki pozytywnie nas zaskoczyły i na pewno będziemy musiały jutro dać z siebie jeszcze więcej, żeby wynik tego meczu obrócił się na naszą korzyść.

Zaczęliśmy od atmosfery i na tym też skończmy. Jak oceniasz frekwencję i wsparcie kibiców?

Bardzo pozytywnie. Myślę, że grzechem byłoby nie wspomnieć o wsparciu kibiców, których słyszałyśmy przez cały mecz. Na pewno byli naszym szóstym zawodnikiem na boisku.

 

 

 

Stadionowy rozkład jazdy

Stadionowy rozkład jazdy

Przed nami dni pełne piłkarskich emocji! Polecamy nasz stadionowy rozkład jazdy i zachęcamy do kibicowania zespołom! Wyniki i tabele rozgrywek znajdziecie TUTAJ   9 października 2026 PKO Bank Polski Ekstraklasa 20:30 Raków Częstochowa - GKS Katowice Betclic I...

95. urodziny Władysława Drożdżala

95. urodziny Władysława Drożdżala

Dziś wyjątkowy dzień. 95. urodziny obchodzi Władysław Drożdżal. W przeszłości wieloletni sędzia, a następnie działacz Kolegium Sędziów Podokręgu Katowice Śl.ZPN i Przewodniczący Komisji Odznaczeń Śl.ZPN. Panu Władysławowi składamy najserdeczniejsze życzenia zdrowia,...