Im strzelać kazano, czyli potyczki snajperów w I Lidze Śląskiej – InterHall

4 maj 2026

W kolejce rozegranej w środku tygodnia Rybniczanie strzelili sześć goli Szombierkom. Odpowiedź rezerw Rakowa była natychmiastowa, a „ofiarą brutalności” młodych Częstochowian padli ich rówieśnicy z Rozwoju.

Oba zespoły w środę pauzowały, wyznaczyły więc sobie konfrontację przy Asnyka już na piątkowe przedpołudnie. W Święto Pracy popracowali jednak wyłącznie goście; gospodarze najwyraźniej skupili się na świętowaniu i o boiskowych obowiązkach zapomnieli…

Gwiazdorska rola Rambo

Tak jak w środę w Rybniku swój show miał Jakub Kuczera (cztery gole), tak pierwszoplanowym aktorem 27.kolejki I Ligi Śląskiej – InterHall został częstochowski Rambo. David Kabala po niespełna pół godzinie gry wziął sprawy w swoje ręce. Choć to chyba złe określenie, bo przecież w ciągu 120 sekund solidnego bramkarza, jakim jest Bartosz Golik, zaskoczył dwoma uderzeniami głową. Tuż po przerwie poprawił swój wynik i… trener Michał Mizgała uznał, że na tyle Kongijczykowi łupów już wystarczy. W niczym to jednak nie odebrało jego podopiecznym chęci do gry i skuteczności. W parę minut po wejściu na boisko, do siatki trafił także zmiennik Kabali, Krzysztof Ciesielski. Zaś „kropka nad i” w wykonaniu Jana Mordaki też miała swój smaczek. Asystę przy trafieniu siedemnastolatka zaliczył bowiem młodszy jeszcze o rok… bramkarz Karol Surzyn, który pojawił się na murawie kilka minut wcześniej!

Częstochowskie uśmiechy po kanonadzie w Katowicach.

Gwarek nie dowiózł, wiktoria Victorii

To była dobra kolejka dla częstochowskich drużyn. Victoria – po niespodziewanej domowej porażce z Unią Turza Śląska – zgarnęła komplet punktów w Tarnowskich Górach. Co prawda wygrana nie przyszła podopiecznym Adriana Pasieki łatwo, bo przez większą część meczu utrzymywał się remis, ale ostatecznie decydujący cios zadali goście. Gospodarze mogą mieć do siebie pretensje o niewykorzystane okazje Norberta Jaszczaka i Jakuba Sigi. Ostatecznie nie dowieźli do końcowego gwizdka tak potrzebnego w ich sytuacji punktu i wciąż z niepokojem patrzeć będą na rozstrzygnięcia sezonu „na styku” Betclic 3. Ligi i I Ligi Śląskiej – InterHall; to od nich zależy bowiem, na jakim poziomie zagra w przyszłym sezonie 16. zespół pierwszoligowej tabeli.

W nieodległym Radzionkowie – mecz z kategorii „palce lizac”. Osiem goli, kilka indywidualnych popisów, i huśtawka emocji kibiców. Piłkarze gospodarzy trzykrotnie (!) obejmowali prowadzenie w starciu ze spadkowiczem z Betclic 3. Ligi, by ostatecznie zostać z pustymi rękami! – Po pierwszych 15-20 minutach powinniśmy prowadzić może nawet 3:0… – wzdychał doświadczony Piotr Kwaśniewski. – W każdym meczu mamy dużo sytuacji. Niestety, wciąż zawodzi skuteczność. Mogliśmy sobie układać te kolejne mecze, byłoby mniej nerwowości u chłopaków – dodawał doświadczony pomocnik Ruchu. 

Magiczne dotknięcia kapitana…

Przy innym wyniku mógłby śmiało kandydować do miana „man of the match”; wobec wygranej gości, tytuł ów bezapelacyjnie należy się blisko 39-letniemu Łukaszowi Grzeszczykowi. Były ligowiec (7 gier w ekstraklasie, ponad 300 na jej zapleczu) dzielił podaniami na zasadzie „magic touch”, czyli cudownego dotknięcia piłki. – „Magic touch”? Może i coś w tym jest – śmiał się kapitan Katowiczan na dźwięk tych słów. – Ja już jestem w takim wieku, że chcę czerpać radość z tego, co robię. Jeszcze mam chęć, choć z końcem każdego sezonu trzeba się zastanawiać, czy jeszcze ją znajdę na kolejny rok. Na szczęście jest zdrowie, za młodymi jeszcze nadążam – podkreślał z błyskiem w oku. A my dodajmy, że zdobył bramkę, która – po przegranej 1. połowie – przywróciła przyjezdnych do gry.

Szarpali, szarpali, aż… wyszarpali – goście po wygranej 5:3 w Radzionkowie.

– Mówiłem w przerwie chłopakom, że najważniejszy będzie początek, by nie stracić szybko bramki. A jednak ją straciliśmy i zrobił się niepotrzebny chaos. Po golu na 3:2 ponownie niepotrzebnie oddaliśmy pole rywalom…. Cóż, wiele jest u nas w składzie młodych chłopaków, którzy wciąż zbierają doświadczenia. Muszą czasem parę meczów przegrać, parę bramek dostać. Ale też muszą zrozumieć, że jesteśmy w takim miejscu, że trzeba jeszcze więcej z siebie dać… – dodawał znacząco Kwaśniewski.

Ruch nie wygrał żadnego z sześciu ostatnich spotkań ligowych. Z kolei mistrz jesieni, dla którego była to dopiero druga wiosenna wygrana, zdaje się w połowie rundy odzyskiwać ubiegłoroczną dyspozycję. – Czasami taki jest sport: gra się dobrze, a idzie jak po grudzie i tak na razie ta druga runda wygląda. Zbyt dużo banalnych błędów popełniamy i zbyt często musimy gonić wyniki. Nie zawsze się to udawało, ale każdy z nas wierzy w swe umiejętności. Wiemy, że nawet jeśli stracimy gola, z każdym rywalem jesteśmy w stanie taką stratę odrobić, odpowiedzieć paroma bramkami i wygrać – zapewniał Łukasz Grzeszczyk. Wiele wskazuje na to, że Katowiczanie sezon zakończą na podium.

…i magiczne przyciąganie „Ecika”

A że nie samym futbolem człowiek żyje, odnotujmy jeszcze niezwykłego gościa spotkania przy Knosały. Wprawne oko kibica na trybunach radzionkowskiego obiektu dostrzec mogło pisarza, reportera i… wielkiego kibica „małej piłki”. Zbigniew Rokita, laureat Nagrody Literackiej Nike za „Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku”, zachwycił się atmosferą tworzoną przez kibiców „Cidrów” oraz – co widać poniżej – figurką Mariana „Ecika” Janoszki, która od kilku tygodni jest hitem klubowego sklepiku z pamiątkami!

„Zielona” rehabilitacja

Podsumowaniem kolejki był niedzielny popołudniowy bój na stadionie Szombierek. Zjechała tamże Drama Zbrosławice, by egzaminować… wypożyczonego do „Zielonych” bramkarza, Szymona Buszkę. Uderzenia Marka Ptaka obronić  nie zdołał, w przypadku strzału Kamila Siudaka w sukurs przyszła mu poprzeczka, ale ostatecznie to on zakończył spotkanie w lepszym nastroju. Trzy punkty mistrzom Polski sprzed czterech i pół dekady zapewnił niezawodny kapitan, Kamil Moritz. Bytomianie w ten sposób zrehabilitowali się w oczach swych kibiców za środowe lanie w Rybniku.

 

Tekst: Dariusz Leśnikowski

 

27.kolejka I Ligi Śląskiej – InterHall

ROZWÓJ KATOWICE – RAKÓW II CZĘSTOCHOWA 0:7 (0:3)

Bramki: Kabala (29, 31, 47), Kotala (33), Ciesielski (56), Napieraj (58), Mordaka (77)

GWAREK TARNOWSKIE GÓRY – VICTORIA CZĘSTOCHOWA 1:2 (1:1)

Bramki: Glonek (17) – T. Krawczyk (7), O. Krawczyk (71)

RUCH RADZIONKÓW – PODLESIANKA KATOWICE 3:5 (2:1)

Bramki: Bolacki (13), Siwy (30. karny, 73. karny) – Żemła (21), Grzeszczyk (51), Śliwiński (75), Wacławski (81), Lubaski (88)

PIAST II GLIWICE – DECOR BEŁK 2:1 (1:0)

Bramki: Orlikowski (30), Souare (64) – Sławomir Musiolik (48)

KUŹNIA USTROŃ – POLONIA ŁAZISKA GÓRNE 1:1 (0:0)

Bramki: James (64) – Obermajer (87)

PRZEMSZA SIEWIERZ – SPÓJNIA LANDEK 1:1 (0:0)

Bramki: Holik (83) – Czader (78)

SZOMBIERKI BYTOM – DRAMA ZBROSŁAWICE 2:1 (1:1)

Bramki: Wojdas (5), Moritz (53) – Ptak (34)

ZNICZ KŁOBUCK – ROW 1964 RYBNIK 0:3 (wo.)

UNIA TURZA ŚLĄSKA – ORZEŁ ŁĘKAWICA 3:0 (wo.)

 

Tabele i wyniki rozgrywek znajdziecie TUTAJ

Sponsorem tytularnym rozgrywek jest Firma InterHall.   

 

 

Sparingi.PRO – polecamy aplikację naszego Partnera

Sparingi.PRO – polecamy aplikację naszego Partnera

Sparingi.PRO - aplikacja naszego Partnera - to bardzo przydatne narzędzie w poszukiwaniu drużyn do sparingów i nie tylko!   Polecamy!    Razem budujemy trenerską społeczność!   Aplikacja do pobrania bezpłatnie na App Store oraz Google Play: ✅...

Spotkanie z klubami Podokręgu Bielsko-Biała Śl.ZPN

Spotkanie z klubami Podokręgu Bielsko-Biała Śl.ZPN

17 lipca w budynku klubowym LKS Bestwina odbyło się spotkanie z przedstawicielami klubów Podokręgu Bielsko-Biała Śląskiego Związku Piłki Nożnej. Była to okazja do podsumowania zakończonego sezonu, uhonorowania wyróżniających się klubów i zawodników oraz omówienia...

Adam Kryger – mężczyzna pracujący, żadnej pracy się nie boi!

Adam Kryger – mężczyzna pracujący, żadnej pracy się nie boi!

To trochę zaskakujący obrazek: widzieć go przy komputerze, odpowiadającego na biznesowe maile, albo prowadzącego telefoniczne negocjacje z kontrahentami. Od niemal 50 lat Adam Kryger kojarzy się przecież kibicom – i sportowym mediom – wyłącznie z piłką, boiskiem,...