Mistrzowie „wapna” wciąż bezbłędni w I Lidze Śląskiej – InterHall, ale ich wyczyn lider z Rybnika przyćmił kanonadą pod Jasną Górą

27 paź 2025

Przed tygodniem relację z weekendowych zmagań zaczęliśmy od trzech zmarnowanych na boiskach I Ligi Śląskiej – InterHall rzutów karnych. W 14. kolejce znów skupiliśmy swą uwagę na trzech „jedenastkach”. Głównie dlatego, że wszystkie trzy podyktowano na tym samym boisku, i dla tej samej drużyny!

Przyznać trzeba, że ta statystyka zaiste jest interesująca. Zerknijmy w nasze archiwa:

– 3. kolejka – Ślosarczyk

– 7. kolejka – Fabian

– 8. kolejka – Fabian

– 10. kolejka – Ślosarczyk

– 12. kolejka – Fabian x 2

– 14. kolejka – Fabian, Ślosarczyk, Macura

O co chodzi? Ano właśnie o rzuty karne, skutecznie egzekwowane przez zawodników Spójni Landek w pierwszoligowych starciach na własnym boisku. Do tej listy dołożyć trzeba jeszcze dwa gole zdobyte przez nich z „wapna” na wyjazdach. Reasumując – więcej niż co trzecią bramkę w tym sezonie podopieczni trenera Patryka Pindela zdobywają z „jedenastki”. Wygląda na to, że to jeden z najintensywniej trenowanych elementów na zajęciach ekipy z powiatu bielskiego!

Umiejętność skutecznego egzekwowania karnych przydała się Spójni i w sobotę, w starciu z Gwarkiem. Dwukrotnie padał w „szesnastce” gości Giorgi Merebaszwili, raz – Maksymilian Biskup, i to wystarczyło do zdobycia trzech punktów, bo Paweł Opala, reprezentujący Kolegium Sędziów podokręgu Olkusz (a więc Małopolski ZPN) po każdym z tych starć wskazywał na 11. metr. W paru innych sytuacjach gospodarze albo byli nieskuteczni, albo dobrze bronił golkiper Gwarka. – Przeważaliśmy, mieliśmy optyczną przewagę, ale waliliśmy głową w mur. Musimy popracować nad skutecznością, bo brakuje nam nosa do zdobycia bramki z akcji. Mieliśmy sporo sytuacji z gry, ale z karnego… to też jest gol – komentował boiskowe wydarzenie trener miejscowych, Patryk Pindel, w rozmowie z serwisem „sportowebeskidy.pl”.

Victoria znaczy wstyd

Spójnia wygrała więc z drużyną ze Srebrnego Grodu i jest w tabeli ostatnim zespołem, zachowującym jeszcze „kontakt wzrokowy” z liderem z Rybnika (traci doń cztery „oczka”). Podopieczni Piotra Mandrysza urządzili sobie absolutnie szokujący popis strzelecki w Częstochowie. Nawet kiedy jeszcze przed upływem 180 sekund syn szkoleniowca, Paweł, otworzył snajperskie konto gości, nikt na widowni nie przypuszczał, że skończy się pogromem. „Victoria wyszła na murawę nie jako monolit, a zlepek przypadkowych ludzi. (…) Brak ducha walki. Zaangażowania. Zawodnicy z Rybnika wbiegali w pole karne, nawet nie dryblując, a biegnąc do przodu” – takimi komentarzami wymieniali się fani Victorii w mediach społecznościowych. Przyjezdni rzeczywiście nie mieli żadnych problemów z konstruowaniem i finalizacją akcji ofensywnych. Aż dziw bierze, że mając 12 minut na strzelenie gola numer dziesięć (ten dziewiąty padł w 78. minucie), nie zdołali pokarać gospodarzy hańbiącą dwucyfrówką. A może po prostu nie chcieli?

To ta ekipa ustanowiła rekordowy wynik w ligowych bojach ROW-u 1964 Rybnik!

 

Młodzież na strzelnicy

Za plecami rybniczan – czekając na ich potknięcie – od wielu tygodni czai się były oraz niedoszły (porażka w barażach) trzecioligowiec. Katowiczanie z Sołtysiej wymęczyli minimalną wygraną ze Zniczem Kłobuck z powodu… niesubordynacji autora „złotego gola”. – Znalazłem się w miejscu, w którym… nie powinno mnie być. Łukasz Grzeszczyk krzyknął mi za plecami, że mam puścić piłkę. Nie puściłem i strzeliłem bramkę – z szelmowskim błyskiem w oku opowiadał 19-letni obrońca gospodarzy, Aleksander Gurgul. To jego pierwsze ligowe trafienie w barwach drużyny z Podlesia. Nic dziwnego, że – mimo przymusowego przedwczesnego zejścia z murawy (skręcona kostka) – humor mu dopisywał. – Zdobyć bramkę to fajne uczucie. Adam Żak powinien czasem po treningu zagadać i poprosić mnie o parę lekcji strzelania – nastolatek z Tych przywoływał z uśmiechem starszego kolege z ofensywy.

Umęczeni, ale ostatecznie zwycięscy – katowiczanie kontynuują świetną serię na boiskach I Ligi Śląskiej – InterHall.

 

Młodszy o ponad dwa lata Jan Mordaka – na trzy dni przed 17. urodzinami – strzelił już swoją trzecią bramkę w tym sezonie, pieczętując w ten sposób wygraną rezerw Rakowa z zawsze groźną Dramą Zbrosławice. Wcześniej zaś to jego faulował bramkarz gości, Szymon Buszka, co pozwoliło Tomaszowi Walczakowi do czterech przedłużyć serię gier ze zdobytym golem. Przyjezdni – zwłaszcza po przerwie – mieli inicjatywę, ale – poza minimalnie niecelnym strzałem Jakuba Siwka – bramce miejscowych nie zagrozili i pojechali do domu bez punktów.

W rakowskiej szatni po wygranej bez zmian – bohater pierwszego planu jest tylko jeden.

 

Centrostrzał za kołnierz

Drama pozostała na piątym miejscu w tabeli. Za jej plecami zaś – grupa sześciu-siedmiu drużyn, która zapewne przez większość sezonu „tasować się” będzie po każdej kolejce, a wynik w dużej mierze zależny będzie od tzw. dyspozycji dnia. W sobotę w Łaziskach Górnych lepszą miały Szombierki, więc wygrały z Polonią. W Łękawicy z kolei głębszy wdech wziął inny beniaminek. Orzeł przegrał dwa poprzednie spotkania, więc punkt zdobyty z Rozwojem potraktować może jako niedopuszczenie do powstania kiepskiej passy. – Cały czas gnietliśmy rywala, strzelaliśmy na bramkę głównie z dystansu. Mieliśmy wystarczającą przewagę, aby wygrać – oceniał po meczu na łamach serwisu „sportowebeskidy.pl” trener Orła, Krzysztof Wądrzyk. Na przeszkodzie – przynajmniej do 75. minuty, kiedy pokonał go w końcu doświadczony Damian Chmiel – stawał jednak fantastycznie interweniujący bramkarz katowiczan, Bartosz Golik. Jego vis-a-vis, Bartłomiej Tylus, zawiódł natomiast w decydującym momencie, gdy z kilkudziesięciu metrów piłkę „za kołnierz” niespodziewanym centrzostrzałem z rzutu wolnego wrzucił mu Dominik Całka! – Nasz bramkarz przez większość meczu nie miał praktycznie nic do roboty i w tym momencie zabrakło mu koncentracji – wyjaśniał z westchnieniem szkoleniowiec ekipy z Żywiecczyzny.

Może być zdjęciem przedstawiającym trawa

Fot. GPS24   Tym razem bardzo nietypowe ujęcie pierwszoligowej rywalizacji w Łękawicy.

 

Łękawiczanie przerwali – ledwie dwumeczową – passę porażek i… nie do końca się z punktu cieszyli. Podobne uczucia towarzyszyły w Gliwicach schodzącym z murawy piłkarzom Ruchu Radzionków. – Jeden punkt cenny, ale można się było pokusić o więcej – skomentował remis podopiecznych z rezerwami Piasta trener Marcin Trzcionka. Po pięciu wyjazdowych porażkach z rzędu boiskowy kompromis być może pozwoli radzionkowianom mocniej uwierzyć we własne możliwości.

Ależ wyskoczył! W błyskawicznym skrócie z meczu Piast II – Ruch, gol Alana Sprota z naprawdę wysokiego poziomu robi wrażenie.

 

Pechowa trzynasta, fartowna czternastka

Już w piątek „Cidry” podejmą przy Knosały 113 zespół Przemszy Siewierz. Jeszcze chwilę temu można byłoby ten mecz zapowiadać jako potencjalny „spacerek” dla żółto-czarnych. Tymczasem siewierzanie – po trzynastu meczach bez zwycięstwa – wreszcie przełamali koszmarną serię. Zanotowali sensacyjną – pierwszą od 143 dni – ligową wygraną, i to od razu nad silną Kuźnią Ustroń. Jeden jedyny gol Aayushmaana Chaturvediego, zdobyty przez niego w dniu 24. urodzin (!), wystarczył do zdobycia kompletu punktów. A to dlatego, że po rekordowej w historii klubu passie 24 gier o punkty ze straconą bramką, udało się Przemszy zachować czyste konto! – Mega nas cieszy to zwycięstwo! – trener Dawid Jóźwiak uśmiechnął się po raz pierwszy w historii swych występów przed kamerą klubowej telewizji. – Pokazaliśmy charakter od 1. do 98. minuty. Mam wielką nadzieję, że to pierwsze zwycięstwo poniesie nas do kolejnego, za tydzień – zapowiedział trener dotychczasowej „czerwonej latarni”, która w sobotę ów atrybut oddała Gwarkowi.

W Siewierzu tę fotkę zapamiętają na długo: ludzie szczęśliwi po raz pierwszy w tym sezonie!

 

Tekst: Dariusz Leśnikowski

 

  1. kolejka I Ligi Śląskiej – InterHall

PIAST II GLIWICE – RUCH RADZIONKÓW 1:1 (1:0)

Bramki: Maziarz (15) – Sprot (59)

PODLESIANKA KATOWICE – ZNICZ KŁOBUCK 1:0 (1:0)

Bramki: Gurgul (17)

POLONIA ŁAZISKA GÓRNE – SZOMBIERKI BYTOM 1:3 (1:1)

Bramki: Pasternak (42.) – Krzemień (44.), Wojdas (46.), Pacholski (60.)

ORZEŁ ŁĘKAWICA – ROZWÓJ KATOWICE 1:1 (0:0)

Bramki: Chmiel (75.) – Całka (83.)

VICTORIA CZĘSTOCHOWA – ROW 1964 RYBNIK 0:9 (0:3)

Bramki: Mandrysz (3.), Skrzyniarz (34.), N. Juraszczyk (40., 63.), Kuczera (60., 65.), F. Juraszczyk (70.), Balcer (75., 78.)

SPÓJNIA LANDEK – GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 3:1 (0:0)

Bramki: Fabian (56. karny), Ślosarczyk (77. karny), Macura (90. karny) – Dudziński (71.)

PRZEMSZA SIEWIERZ – KUŹNIA USTROŃ 1:0 (0:0)

Bramki: Chaturvedi (23.)

RAKÓW II CZĘSTOCHOWA – DRAMA ZBROSŁAWICE 2:0 (1:0)

Bramki: Walczak (14. karny), Mordaka (74.).

DECOR BEŁK – UNIA TURZA ŚLĄSKA 4:1 (1:1)

Bramki: Krakowczyk (20. karny, 82., 90+6. karny), Janik (51. samob.) – Janik (41.)

 

Tabele i wyniki rozgrywek znajdziecie TUTAJ

Sponsorem tytularnym rozgrywek jest Firma InterHall.   

 

Uroczyste otwarcie Młodzieżowych Mistrzostw Polski U-17 w futsalu

Uroczyste otwarcie Młodzieżowych Mistrzostw Polski U-17 w futsalu

W piątek, 6 lutego 2026 roku, oficjalnie zainaugurowano finały Młodzieżowych Mistrzostw Polski w futsalu w kategorii do lat 17. Ceremonia otwarcia odbyła się w nowej hali Rekordu Bielsko-Biała. Do finałów awansowało 14 zespołów wyłonionych w trzystopniowych...

Piętnaście kroków do elity Polonii Bytom

Piętnaście kroków do elity Polonii Bytom

Rzutem na taśmę – czyli w ostatniej ubiegłorocznej kolejce – piłkarze bytomskiej Polonii wywalczyli tytuł wicemistrza jesieni (po 19 kolejkach) w Betclic 1. Lidze, rozpalając tym samym nadzieje i oczekiwania swych kibiców. Za sportowym sukcesem próbują nadążać...

Stadionowy rozkład jazdy

Stadionowy rozkład jazdy

Wracamy z naszym stadionowym rozkładem jazdy - coraz więcej zespołów wraca do gry po zimowej przerwie. Sporo dzieje się także na futsalowych parkietach. Na obiekcie Rekordu Bielsko-Biała dziś rozpoczynają się Młodzieżowe Mistrzostwa Polski U17. W trzy dni 16 drużyn...

Zapisy na Kurs Sędziowski przedłużone do 8.02.26!

Zapisy na Kurs Sędziowski przedłużone do 8.02.26!

Mamy doskonałą informację dla wszystkich, którzy nie zdążyli jeszcze zapisać się na Kurs Sędziowski na Śląsku - ZAPISY ZOSTAŁY PRZEDŁUŻONE DO 8.02.26!   Liczba miejsc ograniczona - zatem warto się pospieszyć! Już dziś możecie rozpocząć tę niezwykłą przygodę i dołączyć...