Śląski ZPN

Pierwszy krok reprezentacji Polski U19 do awansu

4/10/2017 21:36

Turniej Eliminacyjny Mistrzostw Europy Under 19 reprezentacja Polski rozpoczęła od zwycięstwa 2:1 z Irlandią Północną. Zanim jednak podopieczni Dariusza Dźwigały zeszli z boiska uśmiechnięci przeżyli trudne chwile.


Biało-czerwoni od samego początku spotkania, a nawet jeszcze przed jego rozpoczęciem uchodzili za faworytów tej potyczki. Nadzieje związane z młodą kadrą są ogromne i nie są one bezpodstawne. Pierwsza część meczu zdawała się to tylko potwierdzać. Polacy atakowali raz za razem, a Wyspiarze bronili niemalże całą drużyną, licząc na pojawiające się okazje do kontrataku.

- Spodziewaliśmy się trudnego spotkania i zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że Irlandia będzie grała bardzo defensywnie – powiedział trener reprezentacji Polski do lat 19, Dariusz Dźwigała.

Ciągłe atakowanie i stanie wysoko całą drużyną działało rozluźniająco na polską defensywę i na to liczyli rywale. Po pierwszej swojej kontrze mogli już objąć prowadzenie, jednak nieznacznie pomylił się wtedy Limb – największa gwiazda Irlandii Północnej. Co nie udało się wcześniej, udało się po przerwie. Goście z Wysp Brytyjskich wykonali rzut rożny w bardzo nietypowy sposób, który zaskoczył podopiecznych trenera Dźwigały. Irlandczycy rozbiegli się we wszystkich kierunkach, a polscy obrońcy wpadli na siebie i gdy piłka trafiła w pole karne, Amos miał na 12 metrze tyle miejsca i czasu, że mógł precyzyjnym strzałem lewą nogą pod poprzeczkę wyprowadzić swój zespół na prowadzenie.

- Po stracie bramki od razu zaczęliśmy zmiany w składzie i ustawieniu. Przeszliśmy na grę dwoma napastnikami, bo musieliśmy odrabiać straty i to zdało egzamin, a zmiennicy zdali egzamin, bo strzelili gole – dodał trener. - Najważniejsze jednak, że zaczęliśmy odważnie atakować skrzydłami i dobrze dogrywać piłki w pole karne.

Zmiana ustawienia faktycznie odmieniła oblicze meczu i Polacy byli coraz groźniejsi w swych atakach, aż przyszła w końcu upragniona chwila. Najpierw dośrodkowanie wybił przed pole karne obrońca Irlandii Północnej, ale futbolówka trafiła na nogę wprowadzonego 9 minut wcześniej Łyszczasza, który z 18 metra uderzył potężnie z woleja, nie pozostawiając zasłoniętemu bramkarzowi rywali czasu na reakcję i doprowadzając do remisu.

Co prawda w pierwszej akcji po stracie gola Irlandczycy ruszyli do ataku, ale słupek okazał się sprzymierzeńcem Majeckiego, a biało-czerwoni po tym sygnale ostrzegawczym jeszcze mocniej zaatakowali. Po serii kilku rzutów rożnych pod rząd, do piłki na 7 metrze najwyżej wyskoczył przebywający na boisku 14 minut Stasiak i precyzyjną główką skierował piłkę pod poprzeczką, wywołując euforię kibiców na trybunach i ustalając jednocześnie wynik tego spotkania.

- Dzięki temu zwycięstwu nadal jesteśmy w dobrej sytuacji w walce o awans – stwierdził Dariusz Dźwigała.

Irlandia Północna – Polska 1:2 (0:0)
1:0 – Amos, 63 min
1:1 – Łyszczasz, 73 min
1:2 – Stasiak, 84 min
Sędziował: Ville Nevalainen (Finlandia). Widzów 2000
IRLANDIA PÓŁNOCNA: Larkin – Toal, Larkin (73. Crane), Ballard (28. McComb) – Lawlor (59. Boyd), Burns, McDowell, Gallagher, Amos – Limb, McGinley. Trener Stephen FRAIL
POLSKA: Majecki – Szota, Walukiewicz, Repka, Puchacz – Praszelik (64. Łyszczasz), Kanach, Moder (70. Stasiak) – Drawz, Steczyk (80. Chodyna), Kwietniewski. Trener Dariusz DŹWIGAŁA

Łukasz Olszewski